|
Moja ulubiona melina • Miejscówki |
| Autor |
Wiadomość |
Blake
Nowicjusz Nekropolita

Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 2
|
Wysłany: Sob Paź 28, 2006 18:42
|
|
|
Kiedyś już obiecałem bliżej opisać moją ulubioną melinę, ale... nie wyszło Czas to nadrobić
Może i trudno w to uwierzyć, ale do najbliższego sklepu, który w swym asortymencie posiada upragniony brunatny (bądź czerwony) napój, mam około 3 kilometrów. I to nie byle jakich kilometrów. Składają się na nie krótkie odcinki drogi o nawierzchni asfaltowej, drogi polne, las, pola i dwie małe wioseczki. Ktoś mógłby się zapytać "I gdzie tu pić?!". Odpowiadam natychmiastowo: Wszędzie! Jako, że cel wyprawy jest wiadomy (wiiiinnkooo ), cała grópa idzie pieszo (piłeś - nie jedź!). O ile w jedną stronę jest średnio wesoło, to po dojściu do sklepu pani Wiesi (prawdopodobnie temat następnego postu ) zabawa nabiera rumieńców. Nagle w magiczny sposób z naszych kieszeni znikają pieniądze, pojawiają się dziwne wybrzuszenia pod kurtkami a w czyichś rękach odnajduje się nasz dyżurny kubeczek (solidny, stalowy z kompletu wojskowego). Trasa jest najczęściej taka: przystanek PKS, dalej droga między polami, następnie drugi już przystanek PKS (ewentualnie podwórko jednego ze znajomych). Potem dwa postoje w lesie i jeden u kresu podróży - w miejscu wyjścia. Nie muszę chyba pisać, że na każdym takim postoju zmuszeni jesteśmy skosztować co nieco z kubeczka wypałnionego boskim napojem.
"I gdzie tu melina?!" Odpowiedź pozostaje bez zmian: wszędie! Cała ta trasa to nasza prywatna miejscówka - tak było, jest i będzie. Takrze zimą, nawet przy t=253,16 K |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Sob Paź 28, 2006 19:12
|
|
|
Ścieżka zdrowia!!
Fajnie tak sobie iść i pić. A zwłaszcza jesli teren jest urozmaicony... Ja to nie mam takiej możliwości, bo chyba picie na asfalcie to nie frajda... |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
cavalegiani
Ekspert


Dołączył: 11 Cze 2006 Posty: 242 Skąd: Skarland
|
Wysłany: Sob Paź 28, 2006 21:21
|
|
|
| Ja tam zdecydowanie wole tankowac stacjonarnie. |
_________________ Najlepszą nalewkę na świecie znam...
Nie jestem martwy, ani żywy. Jestem pijany i prawdziwy...
Otwieram, skosztuję: smak pokusy nęci. Wlewam ją do gardła, zaraz mnie pokręci... |
|
|
|
 |
lorien
Specjalista the rainmaker


Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 364 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 15:44
|
|
|
| cavalegiani napisał/a: | | Ja tam zdecydowanie wole tankowac stacjonarnie. |
Zgadzam się..jakoś nie przepadam za wędrowaniem w czasie kontemplacji |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 16:13
|
|
|
| lorien napisał/a: | | nie przepadam za wędrowaniem w czasie kontemplacji |
Czemu? Tak fajnie jak idziesz, pijesz wino, dalej idziesz, pijesz drugie wino, idziesz zygzakiem, pijesz trzecie wino, przewracasz się... |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
lorien
Specjalista the rainmaker


Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 364 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 12:00
|
|
|
| von Bentschen napisał/a: | | Czemu? Tak fajnie jak idziesz, pijesz wino, dalej idziesz, pijesz drugie wino, idziesz zygzakiem, pijesz trzecie wino, przewracasz się... |
i tak zazwyczaj budzę się na drugi dzień cała obolała, więc jakbym jeszcze chodzić miała to by mnie zeskrobywali potem z chodnika |
|
|
|
 |
Moris
Zagłębie Komandosów


Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 638 Skąd: Ostrów Wlkp.
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 22:36
|
|
|
A ja Tam lubiię migrować z każdym winkiem w czasie.
Po prosru nie lubię monotonii, a żyjąc w drodze jest ciekawiej
Często też użądzamy picie z cyklu żabki ostrowa robiąc maraton od żabki do żabki a mamy ich wiele. Pozatym włócząc się można zawsze kogoś spotkać zgarniając go z nadzieją że dorzuci się do kolejnego winka |
_________________ Tanie Wina są coraz lepszem, A coraz mniej ludzi je pije... ?
 |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Pią Gru 15, 2006 19:53
|
|
|
| No właśnie. Warto też dodać, że otwarta przestrzeń rozjaśnia myśli, dzięki czemu można ciut więcej w siebie wlać. Zresztą fajne pomysły człowiekowi wpadają do głowy kiedy napity wędruje. |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1321 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 12:37
|
|
|
Heh, no chyba ze ma sie problemy z utrzymaniem sie na nogach, wowczas odradzam podrozowanie bo moze sie to zle skonczyc dla naszej twarzy nie nie tylko
Ale ogolnie to ja tez wole w ruchu spozywac. |
_________________ I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
lorien
Specjalista the rainmaker


Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 364 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Wto Gru 19, 2006 18:59
|
|
|
| to ja ejstem jakas dziwna bo wole sobie siedziec na dupie i spożywac niż łazić gdzies ;p |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 17:03
|
|
|
| lorien napisał/a: | | to ja ejstem jakas dziwna bo wole sobie siedziec na dupie i spożywac niż łazić gdzies ;p |
Z całym szacunkiem: to widocznie zależy od dupy |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
lorien
Specjalista the rainmaker


Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 364 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Sob Gru 23, 2006 14:29
|
|
|
| von Bentschen napisał/a: | | Z całym szacunkiem: to widocznie zależy od dupy |
hehe |
|
|
|
 |
zawor
Nowicjusz


Dołączył: 25 Gru 2006 Posty: 13
|
Wysłany: Wto Gru 26, 2006 15:27
|
|
|
A moja najlepsza melina jest akademik tam sie dopiero pije i wszytko sie pije. Na poczatku nie moglismy uwierzyc jak mozna pic spirytus a teraz wsciekle ze spirytusem sie pije powaga wiecie jak dobrze smakija!!! owszem sa troche mocniejsze od wodeczki ale da sie przelkanac. Polecam rowniez rum w akademiki za 10 zl 40% z cola naprawde swietnie smakuje. Odnosnie winek to zadko sie je tam pija (jesli chodzi o moje otoczenie akademickie) najlepsza wodeczka i rumik PS. 0,5 litra spiryetusa kosztuje tam 14 zl naprawde warto (zawsze mozna go rozrobic) |
|
|
|
 |
lorien
Specjalista the rainmaker


Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 364 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Wto Gru 26, 2006 15:31
|
|
|
| zawor napisał/a: | PS. 0,5 litra spiryetusa kosztuje tam 14 zl naprawde warto (zawsze mozna go rozrobic) |
u ukaińców taniej bo bodajze 18 zl za litr ale nie polecam |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Wto Gru 26, 2006 18:45
|
|
|
| lorien napisał/a: | | ukaińców taniej |
Heh, Ty to do tej Ukrainy chociaż nie masz daleko. A co ja mam powiedzieć? |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
|