Wina wino forum Wina wino forumForum winiarskieWina wino forum Wina wino forum

Użytkownik:   Hasło:
Powrót do portalu - Winka.net
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Golden Rum • Opowieści
Autor Wiadomość
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1263
Skąd: Bentschen
Wysłany: Sob Cze 17, 2006 10:46   
Golden Rum


Jest to historia mojego największego strucia się alkoholem w życiu. Na dodatek pewien fragment opowieści mógłby obalić cały rachunek prawdopodobieństwa, Pascal się pewnie w trumnie przewraca.Ta opowieść nie wiąże się z winkiem, ale z alkoholem w ogóle to opowiem.

Znajoma miała 17-stke, urządziła ją na polu koło chaty w Zmysłowie pod Poznaniem. Poznań o jakieś 70 km od mojej miejscowości, więc z samego rana wsiadam w pociąg i jadę. Pierwsze co załatwiłem w Poznaniu to prezent, a potem była kwestia alkoholu. Kupiłem sobie 0,5 litra Golden Rumu z Zielonej Góry (w sumie to jest taki rum, jaki sie dodaje do potraw, nikt go nie pija jako napoju...). Nie miałem już pieniędzy na żarcie,bo chciałem jakies browary kupić ale się nie przejmowałem tym zbytnio. Pootem spotkałem się ze znajomymi i pojechaliśmy do tego Zmysłowa. Na miejscu jeszcze sobie kupiłem dwa Leszki. Wypiłem na pusty żołądek piwka, następnie rumik i w tym momencie następuje przerwa w życiorysie. Obudziłem się w jakimś pawilonie co stał koło tego pola, jakoś tak wszyscy na mnie dziwnie patrzyli i coś mi brzydko pachniało. Ale ja się nie przejąłem i poszedłem spać. Obudziłem się i stwierdziłem dwie rzeczy. Po pierwsze że byłem cały orzygany, po drugie że znowu chce mi się rzygać. Kulturalnie zbełtałem się do kibelka. Koledzy uświadomili mi co się wydarzyło w nocy. Po obaleniu rumu usiadłem na ławeczce zbełtałem się pod nogi, a następnie spadłem z tej ławeczki prosto na te rzygi. Odmawiałem wstania, twierdząc, że mi jest ciepło. Przenieśli mnie jakos do tego pawilonu. Pogodziłem się z tą wersją wydarzeń. Jakoś tam się doprowadziłem do porządku i wróciłem do Poznania. W autobusie to myslałem że umrę. Dojechałem jakoś na osiedle Sobieskiego. Wsiadam do tramwaju, przejechałem 1 przystanek i natychmiast wysiadłem i zbełtałem się na miejscu na przystanku. No nic, czekam na następny tramwaj, wsiadam i jadę. I w tym momencie szok i wspomniane przełamanie granic prawdopodobieństwa. 70 km od chaty, w mieście które ma około 500 tys. mieszkańców spotykam w tramwaju swoja matkę. Jakim cudem mnie nie zobaczyła, nie wiem. Na następnym przystanku oczywiście wysiadłem i znowu czekałem na następny tramwaj. Kolejny przystanek przejechałem i znowu mi się na bełta zebrało. Wtedy pierwszy i ostatni raz rzygałem żółcią. Okropieństwo.W efekcie 4 przystanki przejechałem w 1,5 godziny!! Jestem w końcu na PKP-ie, wróciłem do domu. Powiedziałem że się strułem w KFC i poszedłem spać.

Opowieść przydługawa, ale wypływa z niej kilka madrości. Po pierwsze: NIE NALEżY PIć GOLDEN RUMU!!!, po drugie: nic nie jest niemożliwe, po trzecie: każde miejsce jest dobre na rzyganie, nawet zaludniony przystanek tramwajowy.Od tamtego czasu piję o wiele rozsądniej. Niektóre rzeczy trzeba przeżyć, żeby zmądrzeć.
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
holee 
Acid Drinker



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 1321
Skąd: Chełm / Rzeszów
Ostrzeżeń:
 1/5/8
Wysłany: Sob Cze 17, 2006 11:56   


hehe, dobre ;) masz szczescie ze cie matka nie przylikala ;) to nie mogles wyprac ciuchow u kolezanki ?
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1263
Skąd: Bentschen
Wysłany: Sob Cze 17, 2006 13:56   


No niestety nie, bo czasu zabrakło. Tak jakoś je gruntownie oczyściłem i zaraz lazłem na autobus do Poznania. Ehh... z perspektywy czasu wszystko wygląda tak zabawnie...
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
sloonce86 
Ekspert


Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 319
Skąd: Szczecin City
Wysłany: Sro Cze 21, 2006 20:56   
Re: Golden Rum


von Bentschen napisał/a:
JNiektóre rzeczy trzeba przeżyć, żeby zmądrzeć.



Zgadzam sie

Twoja opowieść stała sie dla mnie natchnieniem do opowiedzenia Wam moich epizodów kilku :D ale to nastąpi w przyszłości
_________________
Wino lepsze od chleba bo gryźć nie trzeba :D
 
 
holee 
Acid Drinker



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 1321
Skąd: Chełm / Rzeszów
Ostrzeżeń:
 1/5/8
Wysłany: Sro Cze 21, 2006 21:15   


Tez sie zgodze ze niektore rzeczy trzeba przezyc, bo zyc w nieswiadomosci to nic dobrego. Na przyklad, czlowiek ktory nigdy sie nie schal tak mocno zeby sie przewracac, coz on warty jest ? ;) Pozniej cale zycie bedzie zalowac ;D Bo na starosc nie wypada tego doswiadczyc :D :D
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1263
Skąd: Bentschen
Wysłany: Czw Cze 22, 2006 08:38   


sloonce86 napisał/a:

Twoja opowieść stała sie dla mnie natchnieniem do opowiedzenia Wam moich epizodów kilku :D ale to nastąpi w przyszłości


Cieszę się, że moja opowieść się przydała :D .

holee napisał/a:
Na przyklad, czlowiek ktory nigdy sie nie schal tak mocno zeby sie przewracac, coz on warty jest ? ;) Pozniej cale zycie bedzie zalowac ;D Bo na starosc nie wypada tego doswiadczyc :D :D


Racja, taki człowiek nie jest w pełni człowiekiem. W końcu właśnie zdolność do ostrego picia odróżnia nas od innych zwierzątek.
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
sloonce86 
Ekspert


Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 319
Skąd: Szczecin City
Wysłany: Czw Cze 22, 2006 17:27   


Racja to! Hah człowiek powinien poznac swoje granice :D Picie wzmacnia harakter :D
_________________
Wino lepsze od chleba bo gryźć nie trzeba :D
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1263
Skąd: Bentschen
Wysłany: Czw Cze 22, 2006 18:01   


Co nas nie zabija to nas wzmacnia, co? Szkoda, że to nie jest do końca prawda. Głupio nam będzie koło czterdziestki jak już wątrobę na wymianę będziemy szykować.... :lol:
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
Moris 
Zagłębie Komandosów



Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 638
Skąd: Ostrów Wlkp.
Wysłany: Pon Wrz 25, 2006 11:24   


Dobre :D dopiero teraz to przeczytałem,... i dodam troszkę od siebie :D
Też piłem ten Golden Rum, ale ze względu na jego niedobry smak odrazu go porzuciłem i przeżuciłem się na inne trunki :D A Bentschen sam dokonał czynu wypica całej butelki. Po czym padł...

... padał do samego rana ...

a w między czasie wynieslismy go z kałuzy żygowin do takiego namiociku nazwanego Pawilonem, gdzie położylismy go na stole. Zaopiekowałem się nim troszku, ale nie znaczyło to że zarywam imprezę, co chwila sie go odwiedzało czy wszystko w porządku i czy nadaj jest w pozycji (z)bocznej ustalonej, bo juz miałem wizje jak się dławi swym językiem z bełtami. Z czasem dałeś rade i wsyszedłeś by zżygać się ludziom pod nogi :shock: ...
ale co tam, dało sie przeżyć tobie do rana leżąc pod chmurką, tylko agu się wkurzyła nieźle bo wszędzie były twoje wypociny a przedewszystkim chodziło jej o koc który nabrał żółtej barwy <bleee>

Najgorsza była droga powrotna co chciałeś już do plecaka żygać w busie, ale do poznania dojechałeś :D , wsiedliśmy w tramwaj we dwójkę, jedziemy a nagle po minucie "Ne dam rady.... Wysiadam :oops: " i tak się rozstaliśmy, bylo to nienajprzyjemniejsze tymbardziej że widząc cię jak szybko po wyjściu z tramfaju poszedł bęłt :razz:

Ogólnie to wtedy się poznaliśmy na tej imprezie, i od tatego czasu się niewidzieliśmy, ale co nas nie zabije, to nas wzmocini i teraz znów odnajdujemy się po czasie, dzięki ALKO :twisted: albo raczej dzięki temu forum :D , bo zapewne przyczyni się do tego byśmy mogli znowu wypić i opić tą historię...
no i mógłbys postawić conieco wzamian za opiekę nad tobą ;)
_________________
Tanie Wina są coraz lepszem, A coraz mniej ludzi je pije... ?
 
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1263
Skąd: Bentschen
Wysłany: Pon Wrz 25, 2006 15:06   


Ooo... o kocu nie wiedziałem. Sorki za to. No i nie słyszałem też, że wyszedłem z pawilonu żeby się wyrzygać...Reszta z tego co pamiętam (??) się zgadza. Jakim cudem ja wtedy wypiłem ten rum-bij zabij nie wiem!Hmm...no niestety tak wyszło, że potem nie mogliśmy sie widywać, zresztą wiesz o co chodzi.
Moris napisał/a:
no i mógłbys postawić conieco wzamian za opiekę nad tobą ;)

Jak następnym razem będę w Ostrowie ( a niewątpliwie się tam pewnego, pięknego dnia zjawię) to jak najbardziej postawię Ci jabola. Sam sobie zresztą też postawię...tak z trzy... :wink:
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Winka.net - Forum alkoholowe, wina, wino (c) 2008 r.

Strona www.winka.net ma charakter wyłącznie edukacyjny i poglądowy NIE jest sponsorowana przez żadnego z producentów, dystrybutorów lub hurtowników wyrobów alkoholowych, NIE ma na celu promowania żadnej z marek alkoholi, jak rownież NIE namawia w jakikolwiek sposób do spożywania napojów alkoholowych. Strona www.winka.net ostrzega, że spożywanie napojów alkoholowych jest szkodliwe dla zdrowia. Strona www.winka.net ostrzega, że zabrania się spożywania alkoholu osobom do lat 18

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo

gotowe projekty