Wina wino forum Wina wino forumForum winiarskieWina wino forum Wina wino forum
Użytkownik:   Hasło:
Powrót do portalu - Winka.net
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Koniaczek SS
Autor Wiadomość
cieciu 
Zaawansowany



Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 81
Skąd: Ostrów Wlkp
Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 20:07   


ooo no to sie myliłem ale aż dziwne że chciało ci sie o tym szukać no ale cóż widać masz dużo wolnego czasu :razz:
_________________
Wina Ostrowina to sama Witamina
 
 
 
w0yteq 
Zaawansowany


Dołączył: 02 Lip 2006
Posty: 135
Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 21:54   


cieciu napisał/a:
ale aż dziwne że chciało ci sie o tym szukać widać masz dużo wolnego czasu :razz:


Nieno aż tak to szukać to mi sie nie chciało, wpisałem w google "denaturat" i bylo chyba na 4 pozycji :wink:

cieciu napisał/a:
widać masz dużo wolnego czasu :razz:


To raczej z nudów. Nie moge sie doczekać jutrzejszego wina po 3 dniowej abstynencji :cool:

Dobra żeby offtopa nie było

wiki napisał/a:
Ze względu na to że, stosunkowo często, denaturat jest stosowany przez niektóre osoby (alkoholików, ludzi z tzw. "marginesu społecznego"), zaprzestano dodawania do denaturatu substancji trujących, całkowicie uniemożliwiających wykorzystywanie denaturatu jako substytutu napoju alkoholowego. Drugim powodem tej decyzji jest zabezpieczenie przed przypadkowym zatruciem, co może wydarzyć się, ponieważ denaturat jest stosowany w gospodarstwach domowych.

Obecnie środkiem skażającym mogą być: zasady pirydynowe oraz niektóre rozpuszczalniki organiczne, natomiast zaprzestano skażania denaturatu trującym alkoholem metylowym.


Jutro poszukam o szkodliwości tych zasad pirydynowych, rozpuszczalnikach i sprawdze co tam jeszcze na etykiecie pisze. Jak nie będzie tak źle to może kiedyś spróbuje denaturatu choć narazie tego sobie nie wyobrażam.
 
 
holee 
Acid Drinker



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 1809
Skąd: Chełm / Rzeszów
Ostrzeżeń:
 1/5/8
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 19:14   


w0yteq, no co Ty ? Nie tykaj tego szitu. Ja takze mam tendencje do probowania nowych rzeczy, ale bez przesady, dla mnie wyzwanie to zjesc np. osmiornice ale z daleka od klejow, denaturatow, octow itd.

Mnie tez martwi ze gowniarze chleje to na potege, co obserwuje na swoim osiedlu. Ale my swoje rozumy mam nadzieje wszyscy mamy i nie robcie takich glupot.
_________________
Winka.net na FaceBook - Podziel się swoją codziennością

I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 
 
w0yteq 
Zaawansowany


Dołączył: 02 Lip 2006
Posty: 135
Wysłany: Wto Kwi 17, 2007 14:21   


Poprostu miałem ochote zobaczyć jak to jest po denaturacie :) Ale już mi jakoś przeszła ta ochota :D

Ja od małego miałem fazy żeby wszystko próbować, pamiętam jak mamusia przyniosła z pracy spirytus salicylowy (pracuje w szpitalu). Miałem wtedy około 8 lat, nazwa tego specyfiku przypadła mi do gustu więc nalałem sobie pół szklanki i pociągnołem obfitego łyka :mrgreen: odrazu odruch wymiotny, pamiętam jak cholernie paliło w gardło :cry:
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1363
Skąd: Bentschen
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 10:57   


Mnie martwi to, że po denaturat sięgają osoby, które mogły by pić trunki klasy najwyższej, ale sięgają po fioletowego dla szpanu. Osoby te często nie mają skończonej podstawówki nawet!
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
Lord Zul 
Zaawansowany



Dołączył: 23 Mar 2007
Posty: 133
Skąd: się tu wziąłem??
Wysłany: Czw Wrz 13, 2007 20:11   


Hmm... Osobiscie nie widze, zeby w moim miescie gowniarze chlali denaturat. Sam tego nie tkne. Choć kiedys mówilem ze nigdy nie bede jak zul pil tanich win.. ale wtedy maly i glupi bylem :razz: nie znalem tego smaku i nie wiedzialem ze te zacne trunki nie pija tylko ludzie ktorych na co innego nie stac.. ale na szczecie to juz przeszlosc :wink:
_________________
"Gdy nie wiesz dokąd iść, krzyk zmęczył Cię, za szyjke mocno schwyć i napij się! JABOL PUNK!" KSU
.................................
Konieec, kolejny będziesz Ty
Kolejna będziesz Ty, Kolejni będziecie Wy,
Jabolowe ofiary.
 
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1363
Skąd: Bentschen
Wysłany: Pią Wrz 14, 2007 10:47   


Lord Zul napisał/a:
ale wtedy maly i glupi bylem :razz:
Kto wie, może za 10 lat też będziesz, popijając denaturacik, myślał w ten sposób o czasach gdy go jeszcze nie piłeś. :razz: Naturalnie Ci tego nie życzę.
Wiem, że już kiedyś był ten filmik wspominany, ale linku nie było. Warto zobaczyć i ujrzeć na własne oczy co denaturat robi z ludzi.
Robert Kowalczyk - "1:2"
A żeby was nie dołować tylko to może też jakiś bardziej humorystyczny akcent: (De)natura(t) - Bug City
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
makowa_panienka 
Specjalista
Gibka i niewywrotna



Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 445
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Wrz 14, 2007 17:12   


Ach, kocham ten odcinek! Jest u mnie na drugim miejscu po "Zjeb*waczu rekordów". No, ale to już do innego tematu.

Kiedyś ze znajomą do sklepu weszłam bodajże po coś do napitku, rozglądamy się... a znajoma do mnie: "Tej, może to niebieskie weźmiemy, co? Ciekawe, co to..."
Moja odp.: "idiotko, to denaturat!".
Odrzuca mnie strasznie, w życiu bym tego nie tknęła... Instynkt samozachowawczy chyba. :P

P.S
<fanfary> 300 postów!
_________________
Bujać to my, a nie nas, panowie szlachta. 8-)
 
 
 
Wojtas 
Specjalista



Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 425
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: Pią Wrz 14, 2007 21:38   


Dobry ten film 1:2. Szkoda, że tylko 3 nakręcili o białym kamieniu.
_________________
Nothin´ lasts forever
 
 
De Tox Boy 
Nowicjusz


Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Paź 27, 2007 02:59   


A ja za to kiedyś z ciekawości spróbowałem soczku z gumijagód :P było to chyba w 3 klasie gimnazji , kupilim denaturat bo chcieliśmy zrobić sobie napalm :) no wiecie jak sie wrzuci styrofoam (styropian) do rozpuszczalnika to robi sie coś jak napalm...pamietam że w ten dzień było okropnie gorąco , no więc powiedziałem sobie a co mi tam ! stałem chwilkę z butelką tegoż szlachetnego trunku elit i delektowałem się aromatem :) i gulp wziołem łyka , nagle o ku...a! umieram! w płucach paliło mnie nieprawdopodobnie (dodam jeszcze ze to był nie rozcienczany ani nie filtrowany kapitan nelson :D ) no więc po około 30 minutach męczarni jakoś sie poprawiło ale i tak nie mogłem normalnie oddychać...bałem sie tylko zeby mammy nie wyczuła tego gówna ode mnie :P no wiadomo jak by wyczuła browara lub wóde to pół biedy ale denaturat... wzieła by mnie za kompletnego dewianta :) krótko mówiąc nie polecam :P P.S a z japy waliło mi benzyną chyba z 10 godzin :P
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
  • Gasik.net
  • Jabole.net
  • Ariz.pl
  • eFirma.eu
  • Catpress.pl
  • Holee.pl
 

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Forum winiarskie - Winka.net. Porozmawiajmy o winie. (c) 2006 - 2017 r.

Strona www.winka.net ma charakter wyłącznie edukacyjny i poglądowy NIE jest sponsorowana przez żadnego z producentów, dystrybutorów lub hurtowników wyrobów alkoholowych, NIE ma na celu promowania żadnej z marek alkoholi, jak rownież NIE namawia w jakikolwiek sposób do spożywania napojów alkoholowych. Strona www.winka.net ostrzega, że spożywanie napojów alkoholowych jest szkodliwe dla zdrowia. Strona www.winka.net ostrzega, że zabrania się spożywania alkoholu osobom do lat 18

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo