|
Najgorszy Sylwester • Opowieści |
| Autor |
Wiadomość |
De Tox Boy
Nowicjusz

Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 7 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw Sty 24, 2008 01:56 Najgorszy Sylwester
|
|
|
Siema może pamietacie mój poprzedni temat o tym samym tytule... otóż niedawny sylwester okazał sie ciekawszy Wiec tak... Miałem isc na sylwka do jakieś chaty ze znajomkami ale w ostatniej chwili postanowili ze mnie tam niechcą , nie bede zglebial szczegółów czemu tak a nie inaczej no ale dobra...wbite w nich , dzwonie do zioma któremu poprzedniego sylwestra wychlałem tą legendarną już wóde no i on mi sapie ze jest tam i tam z dziewczyną i jakąś kolezanką... chcąc nie chcąc musialem gdzies wyjsc wiec szwagier podwiózł mnie na miejsce , byłem juz po 4 browarach , na miejscu przywitałem sie z wiarą no i troszku jeszcze wypiłem tych browców bo oni stawiali a w plecaczku miałem jeszcze 0,7 czystej.poszlismy gdzies...niepamietam dokladnie drogi ale wyladowalismy w jakims domku(gospodarz chyba bylo bogaty bo dla mnie to byla rezydencja):P polali mi tam jakies hmmm Martini no i zalyczylem jeszcze pare kielichow z mojej wodeczki...byłem już najebany i to solidnie , goopki nie pomysleli co moze sie dziac i wyszlismy na miasto , polazilismy troche wyzywajac przechodniów dziwne i niesamowity jest fakt ze kleiłem sie do jakies typiary 3 lata odemnie starszej no i doszło do tzw miziania sie z nią (bez penetracji ) krótko mówiąc dziwna typiara...wkoncu bylem nawalony i dosyc mlodszy no ale mniejsza... wylądowalismy na jakies wiosce , to jakies zadupie w poblizu mojego miasta i nie mam pojecia jak sie tam wziołem... bylismy na jakies zadupiastej wioskowej imprezie na dworze no to dopiłem swój trunek a z racji tego ze zakosilem spod sklepu 20! browarów miałem jeszcze co pic... no ale nic , jakis kolo (dodam ze byl ode mnie o glowe wyzszy i dwa razy szerszy hahaha!) pultał sie do wszystkich no wiec jak to po pijaku bywa wkroczylem do akcji dzialo sie to juz na ulicy , podlecialem do typa i dałem mu plombe potem jeszcze 3 takie plomby i kolo wypluł pare zębów hah niewiem jak mi sie to udało bo byłem kompletnie nawalony... mimo mego sukcesu gdy ten kolo probowal mnie walnac odskoczylem i...niewiem , niewiem czy o cos sie poslizgnolem czy zaczepilem no ale wyladowałem twarza na bruku mimo ze ten typ mnie nawet nie musnoł... ale co tam wstałem juz lekko zmasakrowany podlatuje to kolesia i znowu leje go po mordzie tym razem nie byl juz taki bierny no i normalnie mnie... popchnoł pech chcial że moja równowaga nie dzialala i wywalilem łbem o krawężnik straciłem przytomnosc na jakies 10min wkoncu wstalem i patrze ze te dziewoje płaczą i drą sie w niebogłosy a mój kumpel tez sie zanosi łzami ... a ja na to "pojebao was? idziemy dalej chlać!" czy cos w tym stylu...okazalo sie ze mialem rozwaloną morde i baniacz , całe ubranie mialem we krwi i wogóle nie przyjemna sprawa chcąc nie chcąc kumpel zadzwonił po moja siore i pojechalem do szpitala... zaszyli mi ten łeb i podłączyli do kroplówki... wiec sylwester NIE BYŁ WSPANIAŁY ale bekowy owszem jeszcze dlugo odczuwalem jego skutki no ale teraz jest dobrze nie licząc paru blizn P.S Matko boska nie pozwól aby przeczytał to ktoś znajomy |
|
|
|
 |
Gronek.Gnk
Nowicjusz

Dołączył: 23 Sty 2008 Posty: 2
|
Wysłany: Czw Sty 24, 2008 11:38
|
|
|
to zes niezle zarypał tez mialem podobna akcje . napisze w skrócie
Jak to ja w grudniu przeważnie chodziłem na noc do roboty. Po całej nocy w robocie uzgodnilismy ze o godzinie 6 rano kupimy kilka szampanów aby przywitac dzień, I tak sie stało. Najebałem sie tak totalnie że nie kontaktowałem co sie ze mną dzieje, pamietam tylko ze zaczynam widziec ciemność to chyba była juz 9 rano. I teraz z opowioeści kolegów i nagranych filmików podczas tej popijawy.
Będe pisał jak bym ja to wszystko widział
Więc zacząłem sie ciągle wywracać (jak widzialem na filmiku nagranym) upadki na butelki lezenie na dziewczynie jeb*ięcie koło dużego kamienia no ale tylko otarłem włosami, potem straciłem równowage i walnąłem twarzą w lud było to tak silne uderzenie że chyba spałem kilka sekund. Koledzy odprowadzili mnie na autobus i powiedzieli kierowcy aby mnie obudzil na takim i takim przystanku. I chyba sie tak nie stało bo obudzilem sie wogóle nie wtym autobusie co potrzeba i to o 15:30 i nawet nie wiedzialem jak jestem, po cięzkich trudach dotarlem wkoncu do swego autobana i pojechałem w swoja strone. Niestety byłem w takim szoku że zasnałem i pare ray jezdziłem od petli do petli. Nagle ktos mnie budzi i każe wysiąść i mówi ze to mój przystanek, no to wysiadłem i zamiast iść w swoja strone poszedłem w odwrotnym kierunku po przejsciu 2 kilosów zorientowałem sie że żle ide to sie wróciłem.
Sylwestra przespałem a jak sie obudziłem i spojrzałem w lusterko to byłem nieżle zmasakrowany nie czułem poł twarzy przez jakies 20 dni i nawet do tej pory jeszcze mnie wara boli ale juz jest spoko .
Wiecej szampana nie pije !
Dzieki za przeczytanie |
|
|
|
 |
Bejb
Ekspert

Dołączył: 27 Wrz 2007 Posty: 209 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 23:25
|
|
|
| Gronek.Gnk napisał/a: | | poszedłem w odwrotnym kierunku po przejsciu 2 kilosów zorientowałem sie że żle ide to sie wróciłem. |
No, cóż, tylko pogratulowac, że w końcu jednak dotarłeś.
| De Tox Boy napisał/a: | | "pojebao was? idziemy dalej chlać!" |
I tak robią ochlajryje z charakterem! |
|
|
|
 |
alfa_omega
Nowicjusz

Dołączyła: 13 Lip 2009 Posty: 4
|
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 22:57
|
|
|
To nie są najgorsze sylwestry...Ja miałam gorszy...Zostawiono mnie z 5 szampanami na całą noc i wszystko wychlałam. No prawie...bo trochę się rozlało, a jedna butelka to się zbiła. Później wylądowałam z zatruciem w szpitalu i leżałam tam przez 3 dni. | Gronek.Gnk napisał/a: | | Wiecej szampana nie pije ! |
Ja też! Jedynie z mocnych alkoholi to mi zostały juz tylko likiery i rum...
O właśnie...chyba mam jeszcze bacardi w barku...xD |
_________________ Pora na pora, czyli dieta cud w 7 wydaniach xD |
|
|
|
 |
gryzka
Nowicjusz

Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 24
|
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 16:59
|
|
|
| A moj jeden Sylwester był taki ze moj facet mnie zostawił i poznałam swojego obecnego męza.Ale jakos alkoholu w tym wszystkim nie pamietam. |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Sro Paź 21, 2009 05:15
|
|
|
gryzka, no to suma sumarum - sylwester nie był wcale najgorszy A wręcz odwrotnie. |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
Grochu
Ekspert Grochuuu


Dołączyła: 29 Gru 2006 Posty: 187 Skąd: Jarocin
|
Wysłany: Nie Paź 25, 2009 21:56
|
|
|
| o to ten ostatni.... łoj.... miałam bardzo zły okres w życiu i ogólnie punkt 0.00 wylądowałam w klopie do godziny 2. co pogorszyło mój humor. Nowy rok zaczął się łzami. Ponoć jaki początek tak niby będzie( po części coś w tym jest) ale nie do końca na szczęście |
_________________ "na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata, cóż to za człowiek?- Umarły" |
|
|
|
 |
|