|
Reds zamiast Leszka :| • Opowieści |
| Autor |
Wiadomość |
Moris
Zagłębie Komandosów


Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 695 Skąd: Ostrów Wlkp.
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 15:14 Reds zamiast Leszka :|
|
|
|
Wyobraźcie sobie, 6ta rano, po imprezie dość zakrapianej czystą, podjeżdżam z kumplem na stacje, wyskakuje z autka chcąc kupić pifko. Wpadam do sklepu, wziąłem coś z pułki myśląć że to Leszek, płace wychodze. Wsiadam do Autka, i ku mojemu zdziwieniu CO WIDZE... ?
REDS
Jak ja to zrobiłem niewiem, ... ?
To jest najbardziej wyraźny przykład tego co Alkohol robi z ludźmi
Fakt że później śmiałem się z tego pół godzinki, ale co normalnego piwa się nie napiłem to strata Taka już kolej rzeczy... |
_________________ Wina owocowe to skarb, a ich cena to cnota.
 |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 15:23
|
|
|
Heh, to musiales byc chyba niezle wstawiony Taka pomylka. No ale o szostej rano kazdemu moze sie zdarzyc. |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
Moris
Zagłębie Komandosów


Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 695 Skąd: Ostrów Wlkp.
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 15:27
|
|
|
Lepiej sam sie przyznja jakie ty pomyłki walisz po % |
_________________ Wina owocowe to skarb, a ich cena to cnota.
 |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 15:30
|
|
|
Reds'a nigdy nie kupilem w kazdym badz razie, nawet po spozyciu |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
cavalegiani
Ekspert


Dołączył: 11 Cze 2006 Posty: 307 Skąd: Skarland
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 17:36
|
|
|
| Kazdemu moze sie zdarzyc. Mysle ze tak bym nie wpadl. Po imprezie nie mialbym kasy na Leszka wiec pewnie chcialbym kupic cos tanszego, co trudno pomylic z Redsem. |
_________________ Najlepszą nalewkę na świecie znam...
Nie jestem martwy, ani żywy. Jestem pijany i prawdziwy...
Otwieram, skosztuję: smak pokusy nęci. Wlewam ją do gardła, zaraz mnie pokręci... |
|
|
|
 |
Moris
Zagłębie Komandosów


Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 695 Skąd: Ostrów Wlkp.
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 17:55
|
|
|
| no najlepsze że nie wiem dokońca jak za niego zapłaciłem ? |
_________________ Wina owocowe to skarb, a ich cena to cnota.
 |
|
|
|
 |
AgrosDrinker
Ekspert


Dołączył: 20 Lis 2006 Posty: 154 Skąd: wziąść na wino??
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 19:15
|
|
|
O nie Reds gdyby pomyłka była np. na Tatre albo jakieś inne przyzwoite piwo a tutaj nie dość że drogie to i ohydne .............
Mi ostatnio na trzeźwego się dziwna rzecz udała wstawiłem wodę na kawę następnie usiałem sobie przy kompie siedzę siedzę coś długo się ta woda nie gotuje hm trzeba sprawdzić co jest wchodzę do kuchni a tu gaz wyłączony a na stole stoi zaparzona herbata o kur.......
dodam że byłem sam wszyscy inni spali i na sto procent nikt poza mną do kuchni nie wchodził..... |
_________________ AgrosDrinker przypomina na ból głowy napij się wina!!!
NEVERMORE!!
http://www.youtube.com/watch?v=XxUm1hzYWCA |
|
|
|
 |
lorien
Specjalista the rainmaker


Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 364 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 21:51
|
|
|
O kurczak ale porazka chyba bym się popłakała ze złości, szczególnie, że Redsów nie trawię |
|
|
|
 |
kr0pka
Nowicjusz

Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 33
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 21:55
|
|
|
ja tam nie mialbym problemu , bo jak juz pije to znaczy ze mam kase i poszedlbym po jeszcze jedno piwko |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 06:11
|
|
|
| kr0pka napisał/a: | | ja tam nie mialbym problemu , bo jak juz pije to znaczy ze mam kase i poszedlbym po jeszcze jedno piwko |
Hmm, i zawsze pewnie masz wypchane kieszenie po brzegi No to tylko pogratulowac. Nie wszyscy maja tyle szczescia, ze rodzice im daja tyle pieniezkow ile potrzebuja na wszystkie zachcianki. |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
kr0pka
Nowicjusz

Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 33
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 14:38
|
|
|
| holee napisał/a: | | kr0pka napisał/a: | | ja tam nie mialbym problemu , bo jak juz pije to znaczy ze mam kase i poszedlbym po jeszcze jedno piwko |
Hmm, i zawsze pewnie masz wypchane kieszenie po brzegi No to tylko pogratulowac. Nie wszyscy maja tyle szczescia, ze rodzice im daja tyle pieniezkow ile potrzebuja na wszystkie zachcianki. |
polecam czytac dokladnie , moze ja napisalem niewyraznie - nie wiem
to napisze jeszczeraz ;
jesli juz pije to mam kase , nie pije gdy nie jestem przy kasie , bo jak imprezuje to na calego ;P , a kasy od rodzicow sie nie przepija ... to z leksza wstyd . |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 14:44
|
|
|
| kr0pka napisał/a: | | nie pije gdy nie jestem przy kasie |
Uwazaj zeby Ci nie zabraklo, bo mozesz pasc z wycienczenia
| kr0pka napisał/a: | | bo jak imprezuje to na calego |
A nigdy nie miales ochoty na 5 piwek i do domciu ? ja tak czesto mam, a nawet ostatnio coraz czesciej sie tak zdarza
| kr0pka napisał/a: | | a kasy od rodzicow sie nie przepija ... to z leksza wstyd |
E tam wstyd, po prostu trzeba to sobie umiejetnie wytlumaczyc. Mi to pomaga. A zreszta czemu nie wypic na zdrowie rodzicow ? Hhehe, kto wie, moze to pomoze.
A poza tym to nie o tym byl temat. Prosze w temacie pisac, do siebie tez ta uwaga |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
kr0pka
Nowicjusz

Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 33
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 18:25
|
|
|
Nie jestem nalogowcem pic nie musze .
Tak , mam tak czasem , ale nawet na takie okazje szykuje kase , zeby bylo na jakas pizze , czy na wejscie gdzies , nie ide na zywiol , nie lubie tego , lubie wszystko miec zaplanowane
A co do kasy rodzicow , to mysle ze nie po to pracuja i daja nam kase zebysmy za to pili . |
| Ostatnio zmieniony przez holee Sro Sty 31, 2007 20:04, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
konfliktowy joe
Zaawansowany homo chlorensis


Dołączył: 29 Gru 2006 Posty: 129 Skąd: Torun
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 11:12
|
|
|
| kr0pka napisał/a: | | ale nawet na takie okazje szykuje kase , zeby bylo na jakas pizze , czy na wejscie gdzies , nie ide na zywiol , nie lubie tego , lubie wszystko miec zaplanowane |
... nienawidze planować... uważam ze życie jest suma przypadków- teoria haosu i tak dalej...
co to za przyjemność jak miesiąc wcześniej wiesz co, gdzie, kiedy, z kim i za ile bedziesz konsumował... na dłuższą mete nuda...
...nie ma jak spontaniczna decyzja, kombnowanie kasy, podjęcie decyzja o miejscóweczce, czasem alkoturysztyczny wyjazd, zbieranie ekipy, czym zagryzamy, no i najważniejsze co dzisiaj pijemy...
| kr0pka napisał/a: | | bo jak imprezuje to na calego ;P |
są takie chwile w życiu każdego faceta ze musi schlać się na masakre(do urwania filmu)... ale zeby na każdej alkocholowej imprezie... nie... moim zdaniem wtedy picie traci sens... |
|
|
|
 |
kr0pka
Nowicjusz

Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 33
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 16:45
|
|
|
Moje zycie to nie jest suma przypadkow , a co , gdzie , kiedy , z kim i za ile to schodzi na 2gi plan ,tzn jest wazne ale mnie to nie emocjonuje , najwazniejsza jest zabawa juz podczas samej biby :] a jak wszystko jest swietnie dograne to nie trzeba sie o nic martwic - bawic na calego . Imprezowanie na calego dla mnie to nie jest do urwania filmu , tylko zabawa podczas ktorej nie musze sobie niczego odmowiac , moge sie bawic jak mi sie podoba i ile chce - urwanie filmu ? Jeszcze mi sie nie zdarzylo . |
| Ostatnio zmieniony przez holee Sro Sty 31, 2007 20:04, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|