|
Ludzie się starzeją... • Alkoholowe odkrycia |
| Autor |
Wiadomość |
celtyk87
Ekspert


Dołączył: 19 Lip 2007 Posty: 221 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 13:12
|
|
|
| Obecnie rynek tanich win ogarneła komercja wszystko sie robi masowo bez duszy pod publikę, wina nie maja tego klimatu co dawniejsze, te nazwy te butelki ten smak, teraz robią jakieś chemiczne syfy w kartonach,dzbanach, plastikach itp |
_________________ Życie jest za krótkie żeby pić marne wina |
|
|
|
 |
Hasiu
Ekspert Filozof Naczelny


Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 340 Skąd: Mikołów!
|
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 14:01
|
|
|
| Ja myślę, że po prosu Ci ludzie się wykruszyli i tyle.. Kiedyś gadałem z kumplem to mi powiedział "ja tego syfu nie pije" "ale dawniej ten syf piłeś" "ale teraz już nikt nie pije to po co ja mam pić".. Może im się po prostu znudziły jabole.. Tak jak kiedyś każdy chciał mieć rolki, teraz to przeszło.. To samo z tanimi winami.. Tak mi się wydaje! No i robią jeszcze kilkanaście dobrych jaboli w normalnych butelkach, więc to raczej nie to! |
_________________ Jestem w trakcie robienia strony internetowej o alkoholach!xD Wszelka pomoc mile widziana!
portal - www.alkoholfan.yoyo.pl
forum - www.alkoholfan-forum.yoyo.pl |
|
|
|
 |
Wojtas
Ekspert Mad Dog Killer


Dołączył: 28 Maj 2007 Posty: 306 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 22:18
|
|
|
Bo prawda jest taka, ze najlepiej pić gorzałe |
_________________ W 1968 wystarczyło kilka Mhz żeby posłać rakiete na księżyc, teraz potrzeba pentium 4 3.0 Ghz żeby odpalić Viste... |
|
|
|
 |
AgrosDrinker
Ekspert


Dołączył: 20 Lis 2006 Posty: 154 Skąd: wziąść na wino??
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 19:21
|
|
|
| Wojtas napisał/a: | Bo prawda jest taka, ze najlepiej pić gorzałe |
Gówno prawda wina rulezz |
_________________ AgrosDrinker przypomina na ból głowy napij się wina!!!
NEVERMORE!!
http://www.youtube.com/watch?v=XxUm1hzYWCA |
|
|
|
 |
Wojtas
Ekspert Mad Dog Killer


Dołączył: 28 Maj 2007 Posty: 306 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 21:25
|
|
|
| Gorzała nie wyniszcza tak człowieka jak winiury. Dawno temu piłem ostatnie wino, teraz przerzucilem sie na browary i gorzałe. Zreszta u mnie mało kto prócz żuli pije wina, więc też nie ma z kim to pić. |
_________________ W 1968 wystarczyło kilka Mhz żeby posłać rakiete na księżyc, teraz potrzeba pentium 4 3.0 Ghz żeby odpalić Viste... |
|
|
|
 |
ArekA
Nowicjusz

Dołączył: 26 Lip 2008 Posty: 2
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 13:37
|
|
|
| Ja już pijam tanie wina tylko okazjonalnie. Z mojej ekipy tylko dwóch kolesiów się ostało. Teraz piję najtańsze z tych lepszych win. Z prostej przyczyny - zdrowotnej. Po blisko osmiu latach napierdzielania jabcoków organizm może się "trochę" roztroić... Ale rytuał wciąż pozostaje taki sam! Wyjście do sklepu, szukanie jak najtańszego winka, wciskanie kciukiem korka, potem poszukiwanie bezpiecznej miejscówki. Duch nie umarł jeszcze. Oczywiście zdarza mi się pić jabole. Ale powiem szczerze, że przez te kilka lat popsuły się strasznie! Nie mają już tej charyzmy w smaku, tej zadziorności, jak i mocy. Chyba bym musiał ze trzy wypić żeby poczuć coś konkretnego. Wivo ostatnio próbowałem. Piłem, piłem i nic... Jakbym jednego browara wychylił. W smaku całkiem niezłe (w porównaniu z tymi dostępnymi obecnie na rynku), ale to już nie to samo... Czasem jakiegoś leśnego dzbana się opierdzili. Tradycja jest podtrzymywana, mimo, że my już stare konie i większość poważną pracę już ma. Mimo to nikt się nie wyprze picia jaboli. Jest to nawet swojego rodzaju duma. Pozdrawiam i nie dajcie się! |
|
|
|
 |
Hasiu
Ekspert Filozof Naczelny


Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 340 Skąd: Mikołów!
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 13:44
|
|
|
| Ja pamiętam jak to mój brat mi pierwszy raz w życiu jabola postawił.. Wtedy to jeszcze tak na prawdę smark byłem.. Przyniósł dwa, postawił na stole i gada, że jedno dla mnie, drugie dla niego.. Własnym oczom nie wierzyłem.. Ale tamte czasy kiedy na jabola wszyscy byli chętni minęły.. Teraz sie na piwko chodzi.. Chłopcy jeszcze na wódke, ale mnie nie bardzo smakuje, chyba że okazyjnie, ale wtedy nie wypada nie pić.. Czasy się zmieniają! Jeszcze się okaże, że nasze dzieci będą kupowały alkohol w proszku, tak jak my dawno temu oranżady w proszku.. No ale co zrobić! |
_________________ Jestem w trakcie robienia strony internetowej o alkoholach!xD Wszelka pomoc mile widziana!
portal - www.alkoholfan.yoyo.pl
forum - www.alkoholfan-forum.yoyo.pl |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 10:41
|
|
|
Hasiu, zmienia się tylko Twoje otoczenie, nie cały świat. Zwyczajnie człowiek się rozwija, przechodzą mu stare nawyki, pojawiają się nowe. Ja piłem jabole głównie w LO, teraz to już nie pamiętam kiedy piłem ostatniego, parę miesięcy temu. Ale ktoś inny, kto teraz jest w liceum dopiero odkrywa uroki jaboli. Nie znaczy to, że etap picia tanich win jest gorszy od innych. Jest jedyny w swoim rodzaju. Nie wiem czy już kiedyś cytowałem ten fragment, ale nawet jeśli tak, to uczynię to ponownie.
| Cytat: | | Gusta pisarza Konrada Piotra zmieniały się wraz z upływem czasu. Kiedy patrzył w przeszłość, widział, że młodość zaczęła się gdzieś pod szkolnym płotem, z butelką taniego owocowego wina, gulgotanego spiesznie i przegryzanego papierosem. Wino to miało swój jedyny i niepowtarzalny smak, a smak ten spał jeszcze gdzieś pod językiem pisarza Konrada Piotra. |
Jest to fragment książki Jacka Piekary "Przenajświętsza Rzeczpospolita". I doskonale obrazuje on całe zjawisko. I dlatego temat powinien nazywać się "Ludzie się zmieniają", a nie "starzeją". |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
libertheme
Nowicjusz Behemoth!

Dołączyła: 06 Sie 2008 Posty: 48 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 15:46
|
|
|
| teraz już taka moda,że ludzie piją te.. heineken'y itp. |
_________________ Now it's time ov the Beast! |
|
|
|
 |
maniokin2
Nowicjusz CAMPAREX Rulez


Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 26 Skąd: Tomaszow Mazowiecki
|
Wysłany: Sob Sie 16, 2008 02:26
|
|
|
xD
tanie wino jest dobre, bo jest tanie;p
poza tym, no, to ma smaczek a nie jak te drogie wytwory w sklepach kwasne lub bez smaku, chociaz gdyby to jeszcze prawdziwe wina byly...ale nie;p
ehh |
|
|
|
 |
dziecko Jarocin
Ekspert Joana


Dołączył: 29 Gru 2006 Posty: 150 Skąd: Jarocin
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 08:29
|
|
|
| no ja wczoraj nie chwaląc sięXD skonczyłam w koncu te głupie 17 lat i tak sobie myślałam że w tym roku to tylko chyba 2 razy wino piłam i to nie cAłE( NIE LICZąC WAKACJI) poza tym albo mi sie zdaje że są dużo gorsze albo po prostu zmienił mi się kubek smakowyXD |
_________________ "Życie jest jak alkohol, tylko że z życia ulatnia się młodość a z alkoholu procenty" |
|
|
|
 |
Moris
Zagłębie Komandosów


Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 639 Skąd: Ostrów Wlkp.
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 20:15
|
|
|
Ja chyba z tego szybko nie wyrosne... zdarzają się przerwy, ale jakoś do winka tak czy siak wracam... zawsze się gdzieś przewinie, raz wejdzie gorzej raz lepiej...
Może i ludzie sie zmienią, ale wino wciąż te same, wspomnienia i sentymenty olbrzymie.
Może i to na kolejne pokolenia sie przekaże, zobaczymy,...
Awe Wino! |
_________________ Tanie Wina są coraz lepszem, A coraz mniej ludzi je pije... ?
 |
|
|
|
 |
dasiek
Nowicjusz

Dołączył: 21 Wrz 2008 Posty: 9
|
Wysłany: Sob Paź 11, 2008 10:12
|
|
|
| Wojtas napisał/a: | Bo prawda jest taka, ze najlepiej pić gorzałe |
Zgadza się:) Nigdy nie piłem nałogowo jaboli bo zbyt często biały kieliszek okazywał się skwaśniały i często jakieś męty pływały. zawsze byłem wielbicielem nalewek.
A zgadza sie dlatego, że po latach doszedłem do tego samego wniosku co cytowany Wojtas. Czyli "Wódka na obiad i na kolację, tak, to moja dieta, macie rację" Minimum kaca a po dobrze spożytej półlitrówce nawet można całkiem świeżo z rana wyglądać w robocie na 8mą:)!
EDIT: Tak na marginesie to uważam, że ludzie się starzeją, a więc też zmieniają. Obecnie stoję u progu 26 lat ale jakoś dorosnąć nie potrafię. Tankuję wódę od rana (bo jest sobota) ale nachodzi mnie smak na Komandosa (Białego Kielicha w Katowicach nie uświadczę) jak tak buszuję po tym forum.. i zaczynam się obawiać, że ta moja nieśmiertelna spożywcza pasja znacznie skróci mi życie ale mam na to dwa powiedzenia : "głupio jest być najzdrowszym na cmentarzu" i "lepiej się wypalić niż wygasnąć"
PS. Jakbym tylko miał z kim to z chęcią bym się zabunkrował w jakimś katowickim parku i obalił co nieco - jest ktoś z Katowic?? |
|
|
|
 |
|