|
Pytanie do osób które piły przed 18-stką • Alkoholowe odkrycia |
| Autor |
Wiadomość |
jarzabek322
Nowicjusz smakosz :P

Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 4 Skąd: Maury
|
Wysłany: Nie Mar 02, 2008 09:12
|
|
|
Ja tam piłem przed osiemnastką nawet w dużych ilościach ale szczerze jakoś nie miałem wyrzutów sumienia W sumie jak można mieć wyrzuty po skosztowaniu kelerisa albo naszego ulubionego bro specjala |
_________________ Pije żeby paść padam żeby wstać wstaje żeby pić |
|
|
|
 |
Czepster
Nowicjusz

Dołączył: 08 Mar 2008 Posty: 1
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 11:06
|
|
|
| gkilianski napisał/a: | | powiem ci krótko: człowiek czuje sie tak lekko, że myśli że wszystko uda mu się wypić i zrobić... przez to można wiele stracić a nic nie można zyskać |
Hmm czy mi się wydaje, czy większość osób wypowiadających się w tym temacie są święci??
Oczywiscie należy młodych przestrzegac przed niemądrym piciem ale nie przesadzajcie.
Jestem przekonany ze wiekszosc z was po miedzy 16-18 rokiem zycia napila sie tak ze skutkiem bylo np. zyganie.
Wg. mnie każdy w tej sprawie musi się uczyc na własnych błędach.
@topic
Ja aktualnie mam 17 lat i pije co weekend 5-8 piwek łącznie. Nie czuję żadnych wyrzutow sumienia - szkoła stres robią swoje a spotkanie z przyjaciółmi przy piwku to świetna sprawa. |
|
|
|
 |
gacek21
Nowicjusz

Dołączył: 23 Sty 2008 Posty: 6
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 17:06
|
|
|
| Ja tam piłem trochę przed swoją 18 - tką (Boże świety kiedy to było!!!). Szczególnie w szkole, w szatni lub po prostu na wyjazdach, a tych było sporo. Jednak rzadko zdarzało się zapić do nieprzytomności. Spowiedź była straszna!!! Zawsze!!! Ale jeden znajomy ksiądz mi kiedyś powiedział: pij tak, abyś nigdy nie musiał się siebie wstydzić... Staram się to robić, zawsze wtedy kiedy spożywam. I pamiętać słowa mojego przyjaciela księdza. Po winie nigdy mi się nie zdarzyło nic nie pamiętać na drugi dzień. A po wódce... Zawsze jednak dręczyło sumienie, co będzie, jak mi przyjdzie pójść do spowiedzi? To trudne. Ale może zanim się napijecie drodzy przyjaciele, zastanówcie się, jak wyglądacie przed Bogiem, no bo przecież przed nim stajecie przy spowiedzi. Ksiądz jest tylko człowiekiem...Często także pije... |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1325 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 16:55
|
|
|
| Czepster napisał/a: | | Wg. mnie każdy w tej sprawie musi się uczyc na własnych błędach. |
Wlasnie o to chodzi, ze nie musi. My nie potepiamy wypicia kilku piwek raz na jakis czas (w koncu to samo zdrowie), ale potepiamy chlanie az sie padnie i wymiotuje pod siebie w wieku np. 15 lat. Przeciez to jest chore.
Nikt nie twierdzi, ze jest swiety, kazdy kto tu trafil raczej nie moze tak o sobie powiedziec , ale niektorych bledow nalezy sie wystrzegac bo moga doprowadzic nawet do tragedii, a w optymalistycznej wersji doprowadzic do upodlenia czlowieka.
Pozdrawiam |
_________________ I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
michalwinny
Nowicjusz

Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 11
|
Wysłany: Sro Kwi 16, 2008 11:41 picie przed 18
|
|
|
| Moje zdanie jest następujące. Jeśli jesteś ciekawy jak to jest po alkoholu a boisz się że będziesz miał wyrzuty sumienia to nie pij. Jesteś w takim wieku że według mnie niewiele skorzystasz z tej przyjemności. Przyjemność w piciu i upijaniu się polega na umiarze. Trzeba wiedzieć kiedy przestać pić by dobrze się bawić i mieć dobre samopoczucie (humorek). Ta umiejętność jednak przychodzi z czasem i nie polega na długoletniej praktyce w piciu tylko na poziomie samoświadomości w którym się człowiek znajduje. Jeśli jesteś wierzący (i złożyłeś przysięgę) to po upiciu się będziesz miał na pewno wyrzuty sumienia (bez względu na to co my wszyscy tutaj ci napiszemy). Ja na twoim miejscu jeszcze bym poczekał. Wiadomo że jesteś ciekaw jak to jest gdy się jest pijanym, ale musisz zrozumieć jedno, ludzie są różni niektórzy np. upijają się w twoim wieku i nie mają żadnych wyrzutów sumienia. Jednak ty się nad tym zastanawiasz a więc jesteś w innej sytuacji. Nie jest tak że wszyscy jak się upiją to się świetnie bawią (śmieją się tańczą mają rożne zabawne przygody), niektóre osoby mają odwrotnie, popadają w stan apatii, depresji, często płaczą gdy się upiją. Prawda jest taka że po alkoholu możesz zobaczyć jaki ktoś naprawdę jest co w jego wnętrzu drzemie. Zaznaczam że nie mam wcale zamiaru ciebie moralizować. Picie (z umiarem) nie ma w sobie nic złego. Ale chyba lepiej jest zacząć trochę później, gdy ma się nad sobą większą kontrolę i mniej ulega się wpływowi grupy. |
|
|
|
 |
Bejb
Ekspert Jabollissimus

Dołączył: 27 Wrz 2007 Posty: 195 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: Nie Kwi 20, 2008 11:20
|
|
|
| michalwinny napisał/a: | | niektóre osoby mają odwrotnie, popadają w stan apatii, depresji |
W tym momencie - z własnego doświadczenia - piją więcej... a to pomaga - tylko na chwilę. |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Sro Kwi 23, 2008 07:40
|
|
|
| michalwinny napisał/a: | | Przyjemność w piciu i upijaniu się polega na umiarze. |
Umiarkowane upijanie się, powiadasz?
A co do świętości... Wiadomo, że my nie święci. Ja tam nie żałuje chwil spędzonych przy piwku po szkole, czy na pierwszych licealnych imprezach. No ale każdy może odbierać to inaczej. |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
michalwinny
Nowicjusz

Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 11
|
Wysłany: Czw Kwi 24, 2008 09:16
|
|
|
Ja też nie żałuję. Przed szkołą, często z najlepszym kumplem, kupowaliśmy tanie winko i szliśmy do parku (który był obok szkoły) i wypijaliśmy po butelce na głowę. Po tem wstawieni szliśmy do szkoły na lekcje. Oczywiście tego rodzaju luzackie wypady realizowane były tylko w takich dniach kiedy nie mieliśmy bardzo ważnych lekcji np. z wychowawcą . Jak
była klasówka to też nie piliśmy. No cóż ja nie należałem do najgrzeczniejszych . To były fajne czasy i miło je wspominam. Tyle tylko że chłopak ma dylemat moralny a my raczej go nie mieliśmy. Ja dalej podtrzymuję to co wcześniej napisałem. Masz wątpliwości to nie pij. Poczekaj na odpowiedni moment. Na pewno przyjdzie moment że poczujesz że jesteś gotowy. |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1325 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 19:26
|
|
|
michalwinny madrze pisze. O wiele trudniej jest zyc opierajac sie nagabywaniom kolegow niz trwac przy swoim.
Nic na sile. A wypic na pewno zdazysz jeszcze nie raz |
_________________ I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Pią Maj 09, 2008 09:09
|
|
|
| holee napisał/a: | Nic na sile. A wypic na pewno zdazysz jeszcze nie raz |
Albo może i nigdy nie będziesz miał ochoty wypić, co czasem pewnie tez się zdarza. Ogólnie czasem warto nie pić, ale na szczęście takie sytuacje nie zdarzają się mi zbyt często. |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
miley16
Nowicjusz

Dołączył: 17 Cze 2008 Posty: 9
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 20:28
|
|
|
| Ja pierwszy raz upiłam się w wieku 13 lat. Zastanawiałam się potem czy się wyspowiadać, bo bałam się reakcji spowiednika, ale w końcu po jakiś pół roku zrobiłam to i jakoś tak mi ulżyło.... ale nie miałam wyrzutów sumienia. |
| Ostatnio zmieniony przez von Bentschen Sro Lip 02, 2008 15:33, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1325 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 19:40
|
|
|
A te powtorzenie to po to abysmy sie opierniczyli czy pochwalili ? |
_________________ I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
von Bentschen
Alkus Tangens


Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 1263 Skąd: Bentschen
|
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 15:35
|
|
|
Już nie ma powtórzenia, na przyszłość edytuj posta albo "łorninga" dostaniesz.
A pochwalić nie ma za co. Księdzu tyle do naszego picia co rektorowi do cen żarówek na targu. |
_________________ I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 |
|
|
|
 |
sepin
Nowicjusz ];p


Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 17 Skąd: Podmostem
|
Wysłany: Nie Lip 27, 2008 20:43
|
|
|
| yyy.. przyznam sie bez bicia, ze spowiadam sie z tego co miesiac i nie czuje wyrzutow sumienia;p |
_________________ ];p |
|
|
|
 |
jabol-master
Nowicjusz Jabol punk

Dołączył: 25 Lip 2008 Posty: 1 Skąd: Łosice
|
Wysłany: Nie Lip 27, 2008 22:18
|
|
|
| Ale po nielrgalnym piciu wspomnienia pozostaja na cale życie. Nigdy nie zapomnę pierwszego obalonego jabcoka albo pierwszego komandosa. |
_________________ Gdy nie wiesz do kąd iść, krzyk zmęczył cię, za szyjke mocno chwyć i napij się - Jabol punk! |
|
|
|
 |
|