|
Sperma szatana - Geneza • Alkoholowe odkrycia |
| Autor |
Wiadomość |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Sob Sie 21, 2010 22:08
|
|
|
Właśnie w tym problem, że to zawsze jest jakiś kuzyn lub kolega który ma kolegę, który słyszałem że ktoś pił.
Nie oszukujmy się, kiedyś może i było - teraz nie ma.
Pozdrawiam |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
Skrętny Jonasz
Ekspert Procentus walker


Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 150 Skąd: skądinąd
|
Wysłany: Wto Sie 24, 2010 12:23
|
|
|
Może należałoby umieścić w nazwie tematu lub opisie,że nie chodzi o opowieści że stryjeczny kuzyn ciotki to pił 10 lat temu,bo ten temat będzie się rozwijał w tym kierunku |
_________________ Nad szkołą napis widnieje,"szkoła uczy wychowuje" - potem wyrastają durnie |
|
|
|
 |
Abdullah
Nowicjusz


Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 26 Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: Nie Sie 29, 2010 17:03
|
|
|
| mam pytanie, czy jest tu ktoś z Radomia lub okolic? bo ostatnio kolega mówił mi dokładnie gdzie widział spermę szatana, w jakim sklepie właśnie w radomiu i nawet ile kosztowała. Trochę nie chce mi się w to wierzyc ale moznaby sprawdzic... zawsze to jakiś trop |
_________________ Volare - "wino wino" -nic dodac, nic ując! |
|
|
|
 |
Ryjek
Nowicjusz

Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 1
|
Wysłany: Nie Sie 29, 2010 23:48 Ważne fakty!
|
|
|
Witam.
Myślę, że to co powiem może wstrząsnąć wieloma osobami, więc jeśli ktoś należy do tych o słabych nerwach to niech nie wchodzi na strony gdzie dyskutuje się o spermach.
Co chciałem powiedzieć, a zarazem obalić mit.
Mój pradziad, który walczył na wojnie u generała Andersa, czy jakoś tak znał pewnego człowieka. Był to człowiek, który wyglądał trochę może jak Wojciech Mann skrzyżowany z Pudzianem i Jolą Rutowicz. Pradziad był alkoholikiem więc nie umiał dokładnie określić już potem jak ten człowiek wyglądał. Nazywał się Rajmund Chałubiec (podobno). No i człowiek ten miał psa. Trochę nieopatrznie z rasą mu się trafiło bo miał owczarka niemieckiego no i przez pewien okres czasu cała wieś twierdziła, że Pan Rajmund niestety nie jest po stronie polskiej. Pan Rajmund, że był człowiekiem doświadczonym dowiedział się od swojego kuzyna, że Niemcy mają na paskach "Gott mit uns" i postanowił zrobić im na złość. Nazwał swojego psa Szatan, żeby hitlerowców troszkę zdemotywować. No tak się zdarzyło, że Hitler nie miał okazji poznać psa pana Rajmunda, czego pewno ogromnie podświadomie żałował. Jak już mówiłem Pan Rajmund człowiekiem był bardzo wykształcony, a sabotaż znał jak... znał. Gdy wojska niemieckie przechodziły przez wieś jego Szatan bardzo upodobał sobie suczkę jednego z generałów niemieckich no i miał niemałą chęć sobie poużywać. Niestety Niemcy szli szybko, a owczarek pana Chałubca był kulawy i nie dochodził (nie w tym sensie nie dochodził), jednak dochodził w sposób inny zdecydowanie szybko. Pan Rajmund zebrał "owoc podniecenia" (tzw. spermę Szatana) do odpowiedniego pojemnika. Zaaplikował go natychmiastowo do alkoholu domowej produkcji w ilości litrów 10, następnie rozlał do półlitrowych butelek. Całą linie produkcyjną załadował na taczkę. Taczkę przypiął do swojego składaka mocnym łańcuchem i popędził za armią niemiecką. Ta zaś bez podejrzeń o sabotaż skosztowała trunku. Trunek był tak mocną mieszanką, że Pan Rajmund Chałubiec gdyby żył zostałby odznaczony Krzyżem Walecznych. 10 litrów jego, a w sumie jego i jego psa napoju powaliło sporą część oddziału niemieckiego i, choć o tym się nie mówi, zaważyło o klęsce całej Rzeszy. No, nie ukrywając - sperma Szatana odegrała tu dużą rolę. Wieś huczała, krowy muczały, więc wieść roznosiła się szybko. Ludzie pisali książki o bohaterstwie wyżej wymienionego Pana Rajmunda i jego psa, jednak komunistyczna cenzura nie dopuszczała jakichkolwiek zapisów na światło dzienne. Dopiero w 1989 po zmianie ustroju itd. sami wiecie znów zaczęło się mówić o spermie Szatana, jednak czas zatarł prawdę, pokolenia pozmieniały się. Ludzie niewygodni zostali usunięci, a ich usta skutecznie pozamykane. Prawda zniknęła. No jak mówiłem pradziad alkoholikiem był więc władza radziecka wroga w nim nie widziała, bo po pijaku to raczej Niemców beształ. Dopiero jak po parudziesięciu latach wytrzeźwiał przekazał mi tę historię, której już dłużej w sobie tłumić nie mogłem i szukałem ludzi, którzy będą chcieli jej wysłuchać. Naprawdę jest mi lżej. Dziękuję.
Wszystko się przecież zgadza co nie?
Obraz to fake. Butelka to fake. A teraz analizujcie:
"że "Sperma Szatana" była swego czasu dostępna na Woodstocku, i że sprzedawali to winko w takich 5 litrowych baniaczkach jak na wodę"
Pewno ktoś kto miał kogoś w tej wsi też usłyszał o tej historii. Dlatego w baniakach po 5 litrów, żeby uczcić tamte 10 litrów pana Rajmunda. Układa się w całość jak puzzle co nie?
Ktoś napisał, że mit od 20 lat, nieprawdaż? No prawdaż, bo 20 lat mija jak komuna przestała mieć wpływy i w ogóle można było zacząć o tym gadać.
No dla mnie sytuacja wyjaśniona. Sperma Szatana jest już praktycznie nieosiągalna bo owczarkowi się zaraz po wojnie zdechło na łapę, jak już wspomniałem - kulał.
Dziękuję i pozdrawiam. |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Pon Sie 30, 2010 19:02
|
|
|
Ciekawa historia, jednak istnieje cień nadziei, że ów Szatan miał potomka, którego sperma ma podobne właściwości kopiące co jego przodka.
Nadzieje nadal pozostaje. |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
malczi
Nowicjusz

Dołączył: 19 Wrz 2010 Posty: 1
|
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 17:21
|
|
|
JA jestem z radomia . Dajcie jakies szczegóły co do prawdopodobnego miejsca gdzie ow trunek mozna nabyc . NAPEWNO sprawdze!!!!!!!!! |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 21:51
|
|
|
| Abdullah, dawaj namiary na te wino w Radomiu, trza wybadać. |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
Abdullah
Nowicjusz


Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 26 Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: Sro Lis 17, 2010 18:12
|
|
|
sorry, że tak długo nie odpisywałem, ale mam już namiar na 'Spermę" sklep w którym podobno jest, znajduje się w Radomiu przy ulicy 3go maja. Liczę, że nie jest to pogłoska, i może gdyby ktoś podjął się sprawdzenia tej poszlaki to nawet gdyby nie natrafił na to wino, mogłby popytać się sklepowych czy kiedyś było u nich Byłby to przynajmniej dowod na to że istaniało takie winko
Pozdrawiam |
_________________ Volare - "wino wino" -nic dodac, nic ując! |
|
|
|
 |
wiśniak
Nowicjusz

Dołączył: 18 Sie 2010 Posty: 2
|
Wysłany: Sob Sty 22, 2011 17:55
|
|
|
holee , widziałem na własne oczy wtedy jak ją pił |
|
|
|
 |
holee
Acid Drinker


Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1752 Skąd: Chełm / Rzeszów
|
Wysłany: Nie Sty 23, 2011 17:14
|
|
|
No to Panowie, skoro widzieliście to czemu żadnej foty nie ma ? W końcu w komórkach teraz prawie każdy ma ?
No nie wiem, Niby nie ma powodów aby nie wierzyć ale nadal nie ma dowodu.
Pozdrawiam |
_________________
I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 |
|
|
|
 |
bezzebnydyzio
Nowicjusz

Dołączył: 18 Sie 2011 Posty: 1
|
|
|
|
 |
|