Wina wino forum Wina wino forumForum winiarskieWina wino forum Wina wino forum
Użytkownik:   Hasło:
Powrót do portalu - Winka.net
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Have fun
Autor Wiadomość
hook 
Zaawansowany



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 76
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Cze 11, 2006 16:52   
Have fun


Do reprezentacji Polski trafił nowy murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką.
– Piłka rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze. Rozumiesz?
Wstał nasz nowy murzyn i mowi: ale Panie trenerze ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę, dzieci. Ponadto studiowałem filologię polską i mówię po polsku lepiej niż nie jeden Polak...
Na to Janas: Siadaj Synu, ja mówię do Rasiaka!
 
 
*Golden Ghost*
Nowicjusz



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 26
Skąd: Graveyard =P
Wysłany: Nie Cze 11, 2006 18:29   


:mrgreen: Niezłe :D ja słyszałem ostatnio jeden kawał ale jest troszkę brutalny i dużo w nim by trzeba było cenzurować więc zostawie go dla siebie :) Więc narazie może wystarczy to:

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol,
grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi...Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z toba o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glacę...- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koles:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! - i się odwraca. Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, swietnie to rozegrałes, ale idę z toba o 200 zeta,że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli sobie ten drugi i pac Łysego w glacęŁysy zjeżony się odwraca, a koles: -Krzychu, no ku...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?- ku...a, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole,że się nie pozbierasz !
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił,chodz do pierwszego rzędu i ogladajmy...Łysy niezadowolony idzie z dziewczyna do pierwszego rzędu, siadaja.Pierwszy koles znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, niezle to wymysliłes, ale idę
o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi.
Ida do drugiego rzędu, siadaja za łysym i koles wali łysego w łeb.
Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koles:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegos łysego w glace
napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
_________________
...Don't make me destroy you...
 
 
hook 
Zaawansowany



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 76
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Cze 11, 2006 19:36   


*Golden Ghost* napisał/a:
..


zajebiste :twisted:

Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.



W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.
Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.
 
 
*Golden Ghost*
Nowicjusz



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 26
Skąd: Graveyard =P
Wysłany: Pon Cze 12, 2006 14:29   


Niezłe :D akutualnie nie mam nic na stanie... :?
_________________
...Don't make me destroy you...
 
 
holee 
Acid Drinker



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 1809
Skąd: Chełm / Rzeszów
Ostrzeżeń:
 1/5/8
Wysłany: Wto Cze 13, 2006 17:43   


Pewien rosyjski mafioso po bardzo pracowitym, ale i pelnym sukcesow roku postanawia wyjechac sobie na urlop do Polski.
Znalazł sobie ustronne miejsce nad jeziorkiem, wyciaga wiec wedke i lowi ryby popijajac piwko. Po 5 czy 6 butelce zapragnal sie przekimac.
Budzi sie po jakims czasie, caly nagi, wedki nie ma, zegarka nie ma, bryki nie ma!
Wkurwiony leci do wioski, wpada na poczte, dzwoni z automatu do kumpli:
-Iwan sluchaj, wpadlem na wakacje do Polski, zasnalem sobie lowiac ryby i mnie okradly skurwysyny, bierz chlopakow i wpadajcie, poszukamy gnoja.
Po paru godzinach przyjechal Iwan i po krotkiej naradzie postanowili udac sie do burmistrza, jako, ze on powinien wiedziec kto w miasteczku ma sklonnosci do kradziezy itp.
Patrza, a przed chata burmistrza stoi Mercedes na rosyjskich tablicach, wbijaja do srodka, a tam na biurku lezy Rolex, w kacie stoi wedka!
Wkurwiony Rusek probuje powstrzymac emocje i mowi do burmistrza:
- no to teraz opowie nam pan historie tej wedki.
- chlopaki, nie uwierzycie - zasmial sie burmistrz - ide sobie kolo jeziora, patrze,a tam jakis najebany menel lezy, hehehe, no to zabralem mu samochod, wedke, ciuchy, zegarek, po prostu wszystko! A potem wyruchalem go w dupe i spuscilem mu sie na twarz hehehe!
- dobra chlopaki, spadamy,to nie moja wedka.




Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: "Burdel U sióstr Urszulanek".
Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było.
Wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
- Czego chciał?
- N... No... skorzystać z, z, z U-U-usług...
- Płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej.
Zapłacił i poszedł. A tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- Witam pana.
- Witam, chciałem...
- Tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej.
Zapłacił, poszedł. i na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
- Dzień dobry.
- Dzień dobry, chciałem skorzystać z usług.
- Ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną.
OK, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi pomyślał. Wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany), a tu mała tabliczka z Napisem:
"WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY URSZULANKI".



Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowali.
Na drugi dzień przepytuje dzieci.
Asia mówi:
- Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka."
- Bardzo ładnie - powiedziała pani.
Zgłosił się Pawełek:
- A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko.
Pani była zachwycona:
- Świetnie!
Ostatni się zgłosił Jaś:
Ja kupiłem kaszankę.
Pani się zaciekawiła:
- A jak zaowocowała twoja inwestycja?
- Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą. A tu jest pani złotówka.




Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?



Wszystkie kawaly od Załęsa, chyba mu sie nudzilo ;)
_________________
Winka.net na FaceBook - Podziel się swoją codziennością

I'm in love with rock 'n' roll, satisfies my soul
 
 
*Golden Ghost*
Nowicjusz



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 26
Skąd: Graveyard =P
Wysłany: Wto Cze 13, 2006 19:15   


Niezłe !!! :lol: :lol: :lol:
Ja mam narazie tylko to:

> > > Przychodzi facet do pracy: morda sina, ryj rozkwaszony,
> > ślepia fioletowe.
> > > Kumple się pytają:
> > > - Stary ku...a co ci się stało?!! Pod tramwaj wpadłeś?
> > > - Eee, nieee... Żona mnie tak uderzyła....
> > > - Żooonaa???!!!! Czym cię tak pizdnęła?
> > > - Eee, kurczakiem
> > > - Kurczakiem?!
> > > - Tak, zamarzniętym kurczakiem...
> > > - Człowieku, a za co cię tak walnęła tym kurczakiem?
> > > - No bo wiecie...: Moja żonka to niezła laska jest: zgrabna
> > figurka,
> > > jędrna dupcia, nóżki długie, więc wczoraj jak się nachyliła
> > do lodówki
> > > po tego jebanego kurczaka to się tak fajnie wypięła.
> > Spódniczka mini
> > > co ją na sobie miała tak fajnie jej się zsunęła do góry, że
> > koronkowe
> > > stringi całe jej było widać i jak ona tak szukała tego
> > kurczaka to ja
> > > już nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od tyłu....
> > > No i właśnie wtedy pierdolnęłamnie tym zamarzniętym
> kurczakiem :( ((
> > > - Eeeeeeee, no stary!!! Zajejebiście!!!!!
> > > - Ale ta twoja żona to jakaś walnięta.........Ona nie lubi
> > bzykania od
> > > tyłu??
> > > - Lubi i to bardzo.......ale nie w Tesco...
_________________
...Don't make me destroy you...
 
 
hook 
Zaawansowany



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 76
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Cze 14, 2006 15:00   


troche wulgarny jest.. kobiet nie ma u nas wiec czytajcie :twisted:

Rycerz jedzie wzdluż rzeki. Nagle widzi jak rybak wyławia złotą rybkę.
Szybko zabija rybaka, a rybka do niego:
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
Rycerz: Cool... Chce być nieśmiertelny.
Rybka: Jesteś nieśmiertelny.
Chcę..., żeby moj koń był nieśmiertelny
- Twój koń jest nieśmiertelny.
Chcę...,hmmmmmm.... chcę mieć genitalia jak mój koń!
- Masz genitalia jak twój koń.
Rycerz wraca na swój dwór, a tam naprzeciw wybiega jego wierny giermek
(z wiejskim akcentem):
- Ło Panie, Panie! gdzieżeś ty był!?! Jom żem siem ło ciebie tak zajebiście
martwił
Rycerz: Nie gadaj mi tu głupot tylko weź topór i walnij mnie nim w głowę.
- Nie panie, nie! Jom mogłbym ciem zajebiście zabić!
- Walnij mnie, bo ja cię walnę!
- Ok.
Giermek wziął zamach, uderzył...
- Łooooooo, panie..... jak ty jesteś zajebiście nieśmiertelny
- To nic. Walnij mojego konia!
- Ło panie! Twój koń też jest zajebiście nieśmiertelny
- To nic. Patrz na to!
Rycerz otwiera klapkę w zbroi i pokazuje zawartość giermkowi.
- Giermek: ŁOOOOOO PANIE Jaka zajebista cipa!


Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieć mocz do analizy. Goć się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwoch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:
- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć


a to jest naprawde niezle :

W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja.
Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myśli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myśli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się,
złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć,
on sie uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go
pierdolnę....


i jeszcze na wypadek gdyby tu jakas dziewczyna zagladnela;) :

Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
treści:
"Kochanie, wypoczywaj.
Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam.
Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany,
awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie,
powiedziałeś: "Spadaj dziwko, jestem żonaty!".



Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza:
- Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.
Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva la France!" i skoczył.
Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka:
- Niech pan skoczy uratuje pan nas!
- Nie ma mowy!
- No niech pan skoczy będzie pan bohaterem...
Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok...


i teraz cos mocnego:D

Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazeliną... Jak pomyślał tak zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na
niego przed wejściem i mówi:
- Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja.
Kaziu myśli: "niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myślą, że ja, gość, będę mył te gary".
Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp. Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza, nikt się nie odzywa. Ojciec myśli: "co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho". Matka myśli: "nom chyba ich poczesało, jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho". Dziewczyna myśli: "Żeby tylko Kazik się nie odezwał..." Kazik myśli: "Porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył???"
Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i zerżnął.
Ojciec myśli: "a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych garów nie chyce".
Matka myśli: "w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni, to mi się słabo robi".
Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i ją zerżnął.
Ojciec myśli: "!#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc harowałem, a teraz będę garnki mył?"
Dziewczyna myśli: "Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał".
Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli:
"ch..., odezwę się."
- Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to:
- To ja już może umyję te garnki...


Niedźwiedź do zajączka:
- Idziesz na impreze?
- Nie! bo zawsze po powrocie dostaje od ciebie łomot
- No chodź! Tymrazem objecuje że nie będe cie bił.
Po imprezie, zajączek budzi się rano cały poobijany, pizda pod okiem, brak kilka zębów, łapka zwichnięta.
Wkurzony idzie do niedwiedzia:
- Obiecałeś że mi nie wpierdolisz
- Zajączek obiecałem obiecałem, ale słuchaj jak było:
- urżnołeś się w cztery dupy • ja nic
- zaczołeś mnie obrażać • ja nic
- zaczołeś obrażać moją matkę • ja dalej nic
- ale gdy nasrałeś do łóżeczka wstawiłeś zapałki i powiedziałeś że jeżyk też z nami śpi - niewytrzymałem!


Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- jestem bardzo głodny i jestem pedałem
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- chce mi się pić i jestem pedałem
Dał mu picie i pojechał dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- a ty pedale czego chcesz?
- prawo jazdy i dowód rejestracyjny
 
 
*Golden Ghost*
Nowicjusz



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 26
Skąd: Graveyard =P
Wysłany: Śro Cze 14, 2006 22:36   


Nie które już znałem ale wymiatają dosłownie wszystkie !!! :D :D:D

Ja tylko współczuję za taką sytuacje:
Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do
barmana:
- Lej mi dopóki nie padnę. Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest
gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i
mówi:
- Lej dopóki nie padnę. Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100
złotych na blacie.
- Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman.
- Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.
_________________
...Don't make me destroy you...
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1363
Skąd: Bentschen
Wysłany: Pią Cze 16, 2006 16:55   


Syn wraca nad ranem do domu po spędzonej cholera jedna wie gdzie nocy. W drzwiach zastaje ojca.
- Gdzie ty żeś był całą noc??!!
-Tato, tato!! Wczoraj zaliczyłem swój pierwszy raz!!
Ojciec cały uśmiechnięty wciąga syna do domu i pełnym entuzjazmu i radości głosem mówi:
-Gratuluje synu! Weź usiądź sobie, zapal papieroska, nalej sobie whisky..
Syn na to:
-Whisky chętnie, papieroska też zapalę, ale usiąść nie usiądę...
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
hook 
Zaawansowany



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 76
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Cze 18, 2006 02:26   


Mama prosi Jasia:
- Jasiu masz tu masze ostatnie 50 złotych i idź na zakupy tylko nie wydaj wszystkiego bo musi nam wystarczyć na cały miesiąc!
- Dobra ,spoko•Mówi Jasio.Idzie na zakupy a na wystawie sklepu wielki miś!
- Jle kosztuje ten miś? - pyta Jaś
- 50 złotych
Jasio kupił misia i poszedł do cioci pożyczyć trochę kasy,a tam Ciocia siedzi z kochankiem. Nagle wraca Wujek - mąż cioci. Ciocia wpycha do szafy kochanka,Jasia i misia.
Jasio mówi do kochanka:
- Kup pan misia!
- Nie mam teraz czasu!
- Kup pan misia bo będę krzyczał!
- Dobra,Ile ten miś?
- 50 zł
Kochanek zapłacił,Jaś za chwilę mówi:
- Daj pan misia!
- Ale przed chwilą go od ciebie kupiłem!
- Daj pan misia bo będę krzyczał!
Kochanek oddał misia.I znów:Kup pan misia.Daj pan misia.
Wuj poszedł do pracy.Kochanek został,a Jaś poszedł na zakupy.Wraca do domu,z pełnymi torbami zakupów kilkoma tysiakami w kieszeni i misiem pod pachą.Mama mówi:
- Na pewno kradłeś idz się wyspowiadaj!
Jaś klęka przy konfesjonale i mówi:
- Ja w sprawie misia.
A ksiądz:
- Przecierz ci mówiłem,że nie mam pieniędzy
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1363
Skąd: Bentschen
Wysłany: Wto Cze 20, 2006 20:54   


Pewien skoczek spadochronowy miał właśnie swój 100 skok. Wyskakuje z samlotu i ciągnie za sznurek. Nic się nie dzieje. Ciągnie za drugi sznurek. Spadochron nadal się nie otwiera. SKoczek zaczyna się modlić:
-Panie Boże, jak przeżyję to no nie wiem, stanę się bardzo pobożny, będę się modlić, chodził do kościoła...
I spadł prosto na wóz z sianem. Wstaje, rozgląda się po bokach, otrzepuje strój z siana i:
-Kurde, ale to człowiek w stersie pierdoły opowiada...
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
sloonce86 
Ekspert


Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 318
Skąd: Szczecin City
Wysłany: Czw Cze 22, 2006 18:39   


Spotyka się dwóch sąsiadów:
- Jak ty to robisz, że orgazm twojej kobiety słychać aż u mnie?
- Masuję ją po pępku...
Następnego dnia:
- Wiesz, u mojej to nie działa...
- Bo pewnie robisz to z wierzchu...
_________________
Wino lepsze od chleba bo gryźć nie trzeba :D
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1363
Skąd: Bentschen
Wysłany: Czw Cze 22, 2006 18:46   


Facet przychodzi do lekarza i skarży się na to, że ma pomarańczowego penisa. Doktor się pyta:
-Ale miał pan jakieś problemy z partnerką?
-Nie, nie miałem. Panie doktorze co mi jest?
-No tego jeszcze nie wiem. Niech pan powie, co pan robi po przyjściu do domu.
-Oglądam pornole i jem chipsy paprykowe...
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
*Golden Ghost*
Nowicjusz



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 26
Skąd: Graveyard =P
Wysłany: Czw Cze 22, 2006 21:21   


U wrót raju św. Piotr pyta duszyczke która próbuje się tam wepchać na chama:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko wędkarskie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
_________________
...Don't make me destroy you...
 
 
Astaroth 
Nowicjusz
Żywiołak Siarki



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 23, 2006 07:19   


Przed meczem Polska-Brazylia piłkarze Brazylijscy znajdują w szatni Brazyli tylko koszulke dla Ronaldo. Po chwili zdziwienia wszyscy oprócz Ronaldo machają rękami i idą do baru na piwo stwierdzając że on sam wygra z Polską. Brazylijczycy słuchają audycji z meczu przez radio. Po trzydziestu minutach jest dwa zero dla Brazylii a w dziewięćdziesiątej Polacy strzelają jedną bramkę. Brazylijczycy po meczu podchodzą do Ronaldo.
- Jak mogłeś im dać strzelić tą bramkę?!
- Dostałem czerwoną kartkę w trzydziestej pierwszej minucie.
_________________
Gdy nie wiesz dokąd iść, krzyk zmęczył Cię!
Za szyjke mocno chwyć i napij się!
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
  • Gasik.net
  • Jabole.net
  • Ariz.pl
  • eFirma.eu
  • Catpress.pl
  • Holee.pl
 

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Forum winiarskie - Winka.net. Porozmawiajmy o winie. (c) 2006 - 2017 r.

Strona www.winka.net ma charakter wyłącznie edukacyjny i poglądowy NIE jest sponsorowana przez żadnego z producentów, dystrybutorów lub hurtowników wyrobów alkoholowych, NIE ma na celu promowania żadnej z marek alkoholi, jak rownież NIE namawia w jakikolwiek sposób do spożywania napojów alkoholowych. Strona www.winka.net ostrzega, że spożywanie napojów alkoholowych jest szkodliwe dla zdrowia. Strona www.winka.net ostrzega, że zabrania się spożywania alkoholu osobom do lat 18

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo