Wina wino forum Wina wino forumForum winiarskieWina wino forum Wina wino forum
Użytkownik:   Hasło:
Powrót do portalu - Winka.net
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Oda Do Jabola
Autor Wiadomość
AgrosDrinker 
Ekspert



Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 185
Skąd: wziąść na wino??
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 12:44   
Oda Do Jabola


Niektórzy niemądrzy ludzie
Pyski maczają w wódzie
Ja się w wódce nie lubuję !
Co innego proponuję.

Cóż to może być, spytacie ?
Czy o piwie mówisz bracie ?
Ani piwo, ani wódka
Która jest jak szczurza trutka !

To ambrozja jest, to nektar
Wychlać tego można hektar
Później puścisz se fraktala
Rano bańka napierdala.

Co to jest za napój boski ?
Same fakty, proste wnioski:
Toż mój JABOL jest kochany
Przez kraj (???) cały uwielbiany.

Ty to pijesz, taką siarę ?
Piwosz krzyczy: ty masz z garem !
Ja mam z garem, piwożłopie ?
JABOL zawsze był na topie !

To jest napój dla wybrańców
JABOLOWYCH pomazańców
Picie go to zaszczyt wielki
To już nie są ceregielki !

By go wypić kimś być trzeba
A nie pożeraczem chleba
Napój jest to elitarny
Nie dla ciebie, kmiotku marny !

Tak se piszę, opisuję
Faktów jednak tu brakuje
Co niewiernym by wskazały
Drogę wiekuistej chwały.

Otóż JABOL jest w butelce
Stać po niego trza w kolejce
Kasy dużo nie kosztuje
Ale za to jak smakuje !

Buteleczka piękna, równa
Nie blaszana puszka z gówna.
W rączce Twej się łatwo zmieści
Gardło zaraz Ci popieści !

Zabieramy koszyk duży
Co za transport nam posłuży
Podjeżdżamy do stoiska
Patrzysz: a tu same piwska.

O, do chuja, gdzie trafiłem ?
Chyba drogi pomyliłem
JABOLECZKI są tam dalej
A na piwo napalm nalej

Podjeżdżamy kawałeczek
A tu rzędy buteleczek
Spoglądają na nas z półki
Więc bierzemy sześć do spółki

Buteleczki bierz brązowe
Bo zielone są chujowe
Takie żabki przyjebane
Wypić z tego: przeżygane !

JABOLECZKI więc ładujem
I przy kasie się stopujem
Trochę kasy wybulimy
Ale się napierdolimy !

Każdy ryj ma ucieszony,
Wielce jest zadowolony
Gdyż za parę już minutek
Precz ucieknie wszelki smutek!

Więc idziemy gdzieś nad rzeczkę
Otwieramy buteleczkę
Pchamy szyjkę w swe usteczka
I chlejemy JABOLECZKA

Nieraz ludziom kłopot wielki
Sprawia korek od butelki
Na to jedna tylko rada:
Swymi kłami traktuj dziada !

Chwyć go mocno i pociągnij
Zębów przy tym nie zapomnij.
Potem wypluj go daleko
W świat go ponieś, "wierna rzeko" !

Patrzę koleś już na szczycie
Tu się rozpoczyna życie !
A rączęta drżące wielce
Ku następnej mkną butelce.

Wściekłość mnie ogarnia wielka
Gdzie, do chuja, jest butelka ?
Leży sobie ostatnia już
Więc ją łap i do pyska włóż !

Wlewam w siebie aż połowę,
Ale coś mnie jebie w głowę !!
świat jest piękny, kolorowy
Czuję się jak człowiek nowy !

Patrzę, koleś się rozbiera
A mnie zazdrość wręcz rozdziera !
Temu dobrze, myślę sobie
Ja mam jeszcze jasno w głowie.

Biorę butlę: jest połowa !
Jak mnie strasznie boli głowa ..
Piję resztę JABOLECZKA
A w żołądku istna sieczka

Coś tam miesza się, wiruje
To fraktalek się szykuje
I promile się podnoszą
Zaraz na szczyt mnie wyniosą !

Coś jest ze mną nie w porządku
Rewolucję mam w żołądku
Krew się burzy i gotuje
Aż za chwilę eksploduje !!!

Nagle jak mnie coś jebnęło
O, nareszcie się zaczęło
Gdzie ja jestem, o cholera !
Nowy rozdział się otwiera !!

Ależ mi się w bańce kręci
O, nareszcie, wszyscy święci !!
Jednak w końcu się to stało
We łbie coś mi zamieszało...

Ach, ta chwila jest wspaniała
żeby jak najdłużej trwała
Więc na razie korzystajmy
W podbój miasta wyruszajmy !!

Jestem w końcu na tym szczycie
Trza się odlać należycie
Miejsca na to było wiele
Lecz najlepiej jest w kościele

. Otwieramy drzwi wiekowe
Koleś o weń se rozwala głowę
Krew się z bańki mocno leje
Patrzę: jakaś stara baba mdleje.

Krzyczę do niej: zamknij ryja
Bo ci w dupę wsadzę kija !
Ksiądz wypada rozgniewany
Uciekajcie stąd, szatany !

Dobra , dobra już idziemy
Się gdzie indziej odlejemy !
Nogi dziwnie się plątają
Jedna drugiej przeszkadzają...

świat się chwieje i kołysze
"O, pijacy": gdzieś tam słyszę
Coooo, masz problem głupia babo ?
Babci już się robi słabo.

Kumpel ją traktuje z glana
"Ale fajnie zarzygana..."
Uciekamy z miejsca zbrodni
Gdyż za dużo tu przechodni...

Ludzie zaś z wyrazem trwogi
Spierdalają z naszej drogi
Jedna dziwka nie zdążyła
Parę laczków zaliczyła

Idę dalej rozbujany
Już przystanek rozjebany
Po ch... stał na mojej drodze ?
Dałem swej zaszaleć nodze !

A śmietniki wciąż latają
Co rusz szybę rozwalają
Coś mi chrzęszczy po nogami
świat pokryty odłamkami.

Te na kółkach są bombowe
Jadą z górki wprost na głowę
Rozwalają co na drodze
Ktoś się rano wkurwi srodze !

Koleś ryczy i przeklina
Chować się, bo jedzie glina !
Więc chowamy się za płotem
Ale zaraz, myk z powrotem

Idziem dalej, podśpiewujem
Do tramwaju się pakujem
Ale pojazd odlotowy
Zaraz będzie całkiem nowy.

Koleś pada na siedzenie
"Będę rzygał-ostrzeżenie"
"Skasuj bilet", drugi krzyczy
"Bo się lampi motorniczy".

Więc kieszenie przeszukuję
Lecz biletów nie znajduję
"Weź spierdalaj z kasowaniem"
Lepiej już się zająć chlaniem.

Koleś wkurwił się potwornie
Jak w kasownik nie pierdolnie !!!
Rozpadł się biedaczek cały
Tylko części poleciały.

Drugi schyla się, ogląda
Resztkom owym się przygląda.
"Eee, chujowy bo krajowy"
Trzeba więc rozwalić nowy.

Uderzenie więc szykuję
Nogą moją weń celuję
Ale coś się chyba stało
Chwiać zaczęło się me ciało.

Grawitacja pojebana
Mnie rzuciła na kolana
A z żołądka coś wędruje
W gardło moje się pakuje.

Ależ żurek zajebisty
Duży, ładny i soczysty
Poleciał se na podłogę
Z której to ja wstać nie mogę.

Kumpel chwyta mnie, podnosi
Drugi o ratunek prosi
Tramwaj cały zarzygany
I kasownik rozjebany.

Spierdalajmy stąd, panowie
Nim się motorniczy dowie.
Wypadamy więc z tramwaja
Zaraz będą dalsze jaja.

Mapę wszystkim nam zabrali
Każdy żura gdzieś tam wali
Wszyscy chwieją się okrutnie
Jakoś tak się czuję smutnie.

Czas nam było gdzieś zaszaleć
Jakieś dupy sobie znaleźć
Bo gdy człek napierdolony
To na laski napalony

Gdzie tu dyska się znajduje ?
Kumpel palcem pokazuje
Coś tam świeci, miga, błyska
Trzeba to zobaczyć z bliska.

"Chodźcie trzoda , tam jest chlanie"
Lecz miał bramkarz inne zdanie
Nie chce wpuścić do środka
Chyba złego go coś spotka

Weźcie chuja z mojej drogi
Bo mu zaraz jebnę z nogi !
Kumple mnie zablokowali
Z laczka strzelić mi nie dali

Lecz gościowi zmiękła pała
Noga ma go przekonała
Drzwi szybciorem nam otworzył
Dzięki temu świtu dożył

Ładujemy się na salę
Ale panien, ja cię walę !!!
Patrzę, laski se tańcują
I uszami ludzi szczują

Człowiek się napalił wielce
Wepchnął gdzieś by swoje ręce
Tudzież inne części ciała
Byle laska tylko dała

Już nie mogę, ja mam chcicę !!!
Jeśli baby wnet nie chwycę
ch... mi chyba eksploduje
Krew się w żyłach zagotuje

Poszedł kumpel więc na łowy
Każdy z nas jest już gotowy
że jak przyjdą nasze panie
Członki spełnią swe zadanie

W międzyczasie coś chlaliśmy
Ryja komuś obiliśmy
Ale to już wina tego ciula
że cudowna ma koszula

Wielce mu się spodobała
Chciał ją zdjąć z mojego ciała
"Bieg, frajerze, bo uderzę"
A on na to: ja nie wierzę

Jakem żem się zdenerwował
Strzała z laczka przyszykował
Dostał gostek prosto w twarz
"Chcesz koszulę ? To ją masz !!

Rozerwałem się troszeczkę
Wykończyłem buteleczkę
Jednak sobie przypomniałem
że za młodym tęsknię ciałem.

Wraca koleś i dwie cnoty.
Cóż to są za kaszaloty ?
Dupy wielkie, nogi krzywe
A ich ryje są parszywe.

Weź spierdalaj z tym towarem
żeby rżnąć je trza mieć z garem !!
Gdzie ty byłeś ? W domu starców
Czy na balu przebierańców ?

Porzucamy więc potwory
Takie już jesteśmy chlory
Trzeba łyknąć se JABOLA
Taka amigowca dola

Coś nam z głowy wywietrzało
Dochlać nam się wypadało
Więc idziemy do nocnego
Ja udaję tam trzeźwego

Kupujemy parę flaszek
I idziemy gdzieś pod daszek
. Obalamy te JABOLE
Zatańczymy sobie w kole.

Czuję się wprost zajebiście !
Każdy żurzy gdzieś kwieciście
Dzieła nasze podziwiamy
Ostro przy tym przeklinamy

Koleś leje gdzieś pod murem
Reszta idzie sobie sznurem
Głośno sobie podśpiewujem
Fajnych lasek wypatrujem

Idę se środkiem drogi
Tak mnie niosą moje nogi
Trza rozwalić coś nowego
Podnieść trochę nasze ego.

Patrzę: moja szkoła stara
Tu jest extra, chodźcie wiara
Zaraz coś se wymyślimy
Szybę jakąś rozwalimy

Więc chwytamy za kamole
Żeby tej zajebać szkole
Za te męki i cierpienia
Żegnaj szybo, do widzenia

! Potem na drzwi wszyscy leją
I potwornie wręcz się śmieją
żeśmy szkołę obrzucali
I na koniec ją olali

Lecz tak głupio w życiu bywa
że się dobre szybko zrywa
Kasa nam się już skończyła
Żadna pomoc nie napływa

Czas więc kończyć nasz wieczorek
Jutro kac, lecz już we wtorek
Znowu się napierdolimy
Potem razem zatańczymy

Każdy idzie więc do domu
Mniej lub bardziej po kryjomu
Uliczkami, zaułkami
Szlak swój znacząc fraktalami

Koleś przyniósł znak drogowy,
Tak mu przyszło coś do głowy
Mówił, że się nudził wielce
Więc se znaczek wziął na ręce.

Jak do domu ja trafiłem
Nigdy się nie domyśliłem
Wielka jednak dla mnie chwała
że mnie glina nie złapała !!!

Gdyż niebiescy ci panowie
Pałą dadzą mi po głowie
Potem gazem potraktują
Psami swymi mnie poszczują

Wsadzą mnie pod wąż gumowy
Od stóp lejąc aż do głowy
Wodą zimną zajebiście
Kopiąc przy tym mnie soczyście

Później wrzucą mnie do celi
Między tych wąchaczy klei
Co to już od urodzenia
Wódę chleją miast jedzenia

. Potrzymają godzin kilka
Dla nich to jest mała chwilka
Rano wlepią ci papierek
Na nim dużo jest cyferek

Patrzysz na to: ch... cie strzela
Ktoś pół bańki ci zabiera
Za to że się gdzieś nachlałeś
Pomnik jakiś zarzygałeś

Tak więc składam hołd w podzięce
że nie wpadłem w smerfów ręce
Dalej jakoś się człapałem
Dom mój wreszcie gdzieś ujrzałem

Patrzę: jakieś drzwi zjebane
Zaraz będą obrzygane
W zamek trafić ja nie mogłem
Toteż kopem se pomogłem

Zajęczały, zatrzeszczały
Ale wpuścić mnie nie chciały.
Więc chwyciłem się mej klamki
Celowałem w oba zamki

W końcu drzwi te otworzyłem
Do mej chaty się wtoczyłem
Szczęściem wszyscy dawno spali
Mi się dalej w bańce wali !

Na me łóżko się zwaliłem
O Amisi mojej śniłem
żury dalej zaś puszczałem
Wiadro nimi napełniałem

O, do chuja, już nie mogę !
Rzygam prosto na podłogę
Rano starsza mnie zabije
Powie, że jej dywan gnije

W końcu wszystko wyrzygałem
Smacznie sobie po tym spałem
Rano budzę się zjebany
Pokój cały zarzygany

Starsza ryczy, wrzeszczy, pluje
Siostra zaś moralizuje
żebym nie pił, bo to szkodzi
Mnie zaś gówno to obchodzi !

Mnie to wali, jebie, grzeje
Jak mam chęć, to się nachleję !
Moje zdrowie, ma wątroba
Abstynencja to choroba !!!

Ci co piją, palą, walą
Się do ludzi zaliczają
Reszta trzody to hołota
Kto nie chleje ten jest C I O T A!

Jak tu nie pić na tym świecie ?
Może, ku...a, mi powiecie ?
Ja nie mogę, nie wytrzymam
Jeśli sobie nie porzygam !!

Bez JABOLA to nie życie !!!
Chyba teraz mi wierzycie
że mój JABOL jest najlepszy
A kto nie chce: niech się pieprzy!

Ci zaś co się ze mnie śmieją
Chyba gówno rozumieją
Widać jakieś to głupole
To jest życie, nie przedszkole !!

Trza JABOLA pić ze smakiem
Albo w dupie grzebać hakiem
Napój jest to wyborowy
Wyśmienity, odlotowy

Mnie zaś cieszy to ogromnie
że się ludzie garną do mnie (???)
Że są nowi JABOLFANI
W mym JABOLU zakochani

A ja znów wypluwam korek
JABOL jest na podwieczorek
Na śniadanie i kolację
Tak to dieta: macie rację!!!

N A Z D R O W I E


Trochę długi ten wiersz ale przecież mówi na temat bardzo ważny przynajmniej dla nas tu obecnych :grin:
_________________
AgrosDrinker przypomina na ból głowy napij się wina!!!

NEVERMORE!!

http://www.youtube.com/watch?v=XxUm1hzYWCA
 
 
 
Grochu 
Ekspert
Grochuuu



Dołączyła: 29 Gru 2006
Posty: 187
Skąd: Jarocin
Ostrzeżeń:
 1/5/8
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 16:54   


Jesteś cudowny!!!! Zakochałam się w tym wierszu... wzruszenie maluje sie mi na twarzy... nauczę sie tej ody i powieem ż4e słynny poeta czyli ty to nabazgrał!!! WOW pęłna podziwu jestem :wink:
_________________
"na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata, cóż to za człowiek?- Umarły"
 
 
 
cavalegiani 
Ekspert



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 312
Skąd: Skarland
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 17:28   


Ciekawe, tylko za dlugie, zeby cale przeczytac.
_________________
Najlepszą nalewkę na świecie znam...
Nie jestem martwy, ani żywy. Jestem pijany i prawdziwy...
Otwieram, skosztuję: smak pokusy nęci. Wlewam ją do gardła, zaraz mnie pokręci...
 
 
 
AgrosDrinker 
Ekspert



Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 185
Skąd: wziąść na wino??
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 19:05   


dziecko Jarocin napisał/a:
Jesteś cudowny!!!! Zakochałam się w tym wierszu... wzruszenie maluje sie mi na twarzy... nauczę sie tej ody i powieem ż4e słynny poeta czyli ty to nabazgrał!!! WOW pęłna podziwu jestem :wink:


Heh niestety to nie ja to napisałem nawet nie znam autora ale i tak wielkie dzięki :smile:
_________________
AgrosDrinker przypomina na ból głowy napij się wina!!!

NEVERMORE!!

http://www.youtube.com/watch?v=XxUm1hzYWCA
 
 
 
von Bentschen 
Alkus Tangens



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1363
Skąd: Bentschen
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 19:29   


Tak, znam odę, kiedyś chciałem jej się kiedys nawet uczyć na pamięć, ale ciut za długa jest... :sad: dziecko Jarocin, możesz usunąć wulgaryzm z podpisu? Postarajmy się o kulturę wypowiedzi...
_________________
I'll answer my fears by the blow of my axe!!!
Kampf ist unser letzte Kamerad!!!
 
 
 
lorien 
Specjalista
the rainmaker



Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 364
Skąd: Rzeszów
Ostrzeżeń:
 1/5/8
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 21:27   


za długie i mi sie nie chce ;p
 
 
 
Kaldraug
Nowicjusz


Dołączył: 29 Gru 2006
Posty: 6
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 22:13   


Bosko, jakoś tak mnie za serce chwyciło <wyciągnął chusteczke i ukradkiem otarł łze, po czym chwycił zębami korek, pociągnął, a potem wypluł i przechylił butle wypijając zawartość>
 
 
cavalegiani 
Ekspert



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 312
Skąd: Skarland
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 22:20   


von Bentschen napisał/a:
możesz usunąć wulgaryzm z podpisu?


Jestem za. My chuliganow nie lubimy. My grzeczni, my mili. :wink:
_________________
Najlepszą nalewkę na świecie znam...
Nie jestem martwy, ani żywy. Jestem pijany i prawdziwy...
Otwieram, skosztuję: smak pokusy nęci. Wlewam ją do gardła, zaraz mnie pokręci...
 
 
 
krajes
Nowicjusz


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 13
Skąd: są dobre wina ?
Wysłany: Czw Maj 15, 2008 21:50   


Coś pięknego, więcej takich wierszy :mrgreen:
 
 
Ajron 
Nowicjusz
time for wine!


Dołączył: 14 Mar 2011
Posty: 7
Skąd: Przemyśl
Wysłany: Pon Mar 14, 2011 19:15   


Jakie prawdziwe, jak trafnie napisane... Aż się łezka w oku kręci na myśl, że cała Polska potrafi się zjednoczyć dla wina :D Dobra, nie cała - tylko POMAZA?CY!
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
  • Gasik.net
  • Jabole.net
  • Ariz.pl
  • eFirma.eu
  • Catpress.pl
  • Holee.pl
 

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Forum winiarskie - Winka.net. Porozmawiajmy o winie. (c) 2006 - 2017 r.

Strona www.winka.net ma charakter wyłącznie edukacyjny i poglądowy NIE jest sponsorowana przez żadnego z producentów, dystrybutorów lub hurtowników wyrobów alkoholowych, NIE ma na celu promowania żadnej z marek alkoholi, jak rownież NIE namawia w jakikolwiek sposób do spożywania napojów alkoholowych. Strona www.winka.net ostrzega, że spożywanie napojów alkoholowych jest szkodliwe dla zdrowia. Strona www.winka.net ostrzega, że zabrania się spożywania alkoholu osobom do lat 18

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo